whisky-blog.pl

Blog dla koneserów whisky

Archiwum kategorii 'Artykuły'

“Zastanów się nad Patronite, mik_us”

18 lutego 2017. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

Zastanowiłem się. I skoro sugerujecie mi to sami – to czemu nie? Nie będzie to jednak typowy profil – zajrzyjcie do progów, tam starałem się wyjaśnić nieco sprawę. Nie tworzę tego bloga dla zarobku – a Wy z kolei nie wspieralibyście mnie zapewne dla nagród z progów.

A więc – ja dobrowolnie i bez przymusu tworzę bloga, a Wy – dobrowolnie i bez przymusu – możecie go wesprzeć. W zamian – może uda nam się sfinansować jakąś nową wyprawę?

Jeśli uda nam się gdzieś wspólnie pojechać, to będę traktował sprawę priorytetowo – w końcu będziecie mieli w tym swój udział! Ale obiecuję, że nie będę się spinał, zmieniał formuły bloga i wszystko pozostanie takie, jak lubicie.

Fanów bloga na fejsie https://www.facebook.com/WhiskyBlogPL/ jest prawie 2.000 – to zajebiste uczucie, że podoba Wam się to co robię. Nie muszę błaznować, zgrywać idioty, robić pranków, czelendży i innych wygłupów. Po prostu pokazuję Wam kawałek swojego dnia, pokazuję whisky, którą pochłaniam z nieukrywaną przyjemnością – a Wam (z dziwnych powodów) sprawia to frajdę.

I tak ma zostać! Gdybym zrobił “klasycznego” patronajta z nagrodami, celami, zobowiązaniami – nie wiem, czy całe to blogowanie nie zaczęłoby mi ciążyć. Ale – może będę chciał kiedyś nagrać materiał tylko dla Patronów? Jeśli tak się stanie, po prostu to zrobię. A co jeśli będę chciał zaprosić jakiegoś Patrona na wspólną degustacje? Zrobię to i tyle. Niczego nie wykluczam, niczego też nie zakładam – niech wszystko potoczy się naturalnie, tak jak cały whisky-blog.

Dość gadania – profil jest do Waszej dyspozycji!
https://patronite.pl/chewie

Written by Administrator mik_us - Visit Website

Degustacja w “Starej Garbarni”.

23 stycznia 2012. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

We Wrocławiu w “Starej Garbarni”  odbyło się uroczyste przyjęcie, zorganizowane dla kadry kierowniczej wszystkich krajowych oddziałów “PIZZA HUT”.

Podczas tej uroczystości zostały rozdane nagrody dla najlepszych kierowników.

Jedną z atrakcji tego wieczoru była degustacja whisky, podczas której zaprezentowaliśmy trzy różne whisky ze szkockich wysp.

Były to: Talisker, Laphroaig i Ardbeg.

Degustacja odbyła się w nowej sali American Dream, więc nie mogło zabraknąć wyjaśnienia czym różni się szkocka whisky od amerykańskiej whiskey.

W trakcie prezentacji można było dowiedzieć się, nie tylko jak powstają wyżej wymienione whisky, ale również z jakiego rodzaju kieliszków powinno się je degustować.

Ponadto uczestnicy nauczyli się jak należy delektować się tego rodzaju alkoholem (kolor, zapach, smak).

Degustacja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.

Dymna i torfowa whisky z Islay szczególnie przypadła do gustu panom.

Written by gomi - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Blog Roku 2011

12 stycznia 2012. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

Tak jak w ubiegłym roku whisky-blog bierze udział w Konkursie Blog Roku 2011.

Poniżej zamieszczam linki do wybranych tematów, aby przybliżyć tematykę whisky-blogu nowym czytelnikom:


Sposoby wytwarzania whisky:

W Destylarni Laphroaig
W Destylarni Springbank

W drodze do:

Destylarni Ben Nevis
Destylarni na wyspie Islay
Destylarni Springbank

Degustacje organizowane przez whisky-blog:

W Aqua Hotelu
W hotelu Delicjusz

Prezentacje whisky:

Ardbeg Alligator
Balblair 2001
Glenfarclas 175th Anniversary
Laphroaig Cairdeas

Festiwale whisky:

Whisky Fringe
Festiwal Whisky w Glasgow


Profesjonalne sklepy w stolicy Szkocji:

Cadenhead’s
The Whisky Shop
Royal Mile Whiskies

Written by mik_us - Visit Website

BALBLAIR 2001

25 listopada 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Często po degustacjach spotykam się z opinią, że ciężko jest zdobyć degustowaną whisky. Osoby biorące udział w imprezie, gdzie jest serwowana whisky, nie mają możliwości kupienia “full size” tej wersji, która im posmakowała.

Już wcześniej sygnalizowałem, że postaram się być na bieżąco z najnowszymi wypustami bardziej dostępnymi. Przedstawię Wam jeden z nich. Whisky dopiero pojawiła się na rynku. Pobudziła ona moje wspomnienia związane ze Szkocją, zwłaszcza z Edynburgiem, gdzie miałem okazję spróbować wcześniej butelkowane whisky z Destylarni Balblair.


Będąc na miejscu w Edynburgu zawsze miałem dostęp do pierwszych wypustów tzw. “first release”. Próbowałem również kolejne i wiem, że nie są one gorsze.

Proponuję pozostawienie sobie sampla z każdej butelki whisky do porównań w przyszłości.

My pasjonaci whisky, zazwyczaj tak robimy.

Wracając do wspomnień z mroźnego grudniowego dnia pamiętam jak mnie pozytywnie zaskoczyła whisky Balblair. Wspaniała w zapachu. Tego mi wtedy brakowało od wielu dni, zapachu wiosny. W smaku zaś słodka, przypominająca wypieki pojawiające się na naszych świątecznych stołach. Tak, jest co wspominać.

Pisząc o nowej, tegorocznej whisky można napisać w skrócie tak:

NOWY rocznik, NOWY wygląd NOWY dom.

Rzadko o małej destylarni z gór można tak wiele ekscytujących rzeczy wspomnieć za jednym razem.

Destylarnia Balblair z dumą ogłosiła wypuszczenie swojego nowego rocznika Balblair 2001.

Whisky, ładnie prezentująca się w uaktualnionym opakowaniu doskonale nadaje się na prezent – nie tylko świąteczny. Zaprezentowana ona została w Balblair’s Brand Home – nowym miejscu dla zwiedzających Destylarnię.

Ten pierwszy wypust Balblair 2001 (butelkowany w 2011 r.) jest naturalną kontynuacją rozwoju wcześniejszych single maltów Balblair.

Warto jednak zaznaczyć trzy znaczące zmiany, które od teraz będą standardem produkowanych single malt przez tą Destylarnię:

• Balblair 2001 butelkowana przy 46% ABV
• Balblair 2001 nie filtrowana na zimno
• Balblair 2001 butelkowana bez barwników.

Kierownik Destylarni John MacDonald tak komentował zmiany:

“Z przyjemnością przedstawiamy naszą nie filtrowaną, nie barwioną whisky o wysokiej mocy.

Dużo staranności i czasu zostało włożone w stworzenie tego maltu i ufam, że entuzjaści whisky z całego świata naprawdę ucieszą się z najnowszej Balblair.”

Ja się ucieszyłem. Jest tak samo dobra jak jej poprzedniczki. Zarówno w smaku jak i … szczególnie w zapachu.

Balblair 2001 dojrzewała w beczkach zrobionych z białego amerykańskiego dębu w których wcześniej dojrzewał bourbon, tym samym whisky ta nabrała typowe dla Balblair aromaty ananasu, cytrusów, komponujących się z nutkami waniliowymi i egzotycznymi pikantnościami.

W smaku jest bogata w świeże słodkie owoce, pozostawiając miły posmak po degustacji.

Próbowaliśmy tą whisky w towarzystwie męsko damskim. Zdania na jej temat mieliśmy podobne.

Szczególne podziękowania za sampla Łukaszu trafiają do Ciebie od naszej żeńskiej reprezentantki.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Spotkanie przy cygarze – FOSCA VIII

29 października 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Tak przy cygarze. Wbrew opinii wyrażanej przez niektóre osoby, pasjonaci cygar potrafią docenić dobrą whisky, mało tego, palenie dobrych cygar nie wpływa znacząco na pojmowanie smaku potraw i whisky. Owszem odczucia są inne. Co nie znaczy, że gorsze. Smakoszem się jest albo i nie. Bez względu na to co jest naszą pasją.

Oczywiście nie każda whisky pasuje do każdego cygara, tutaj muszę uchylić czoła “wyjadaczom cygar”, uczymy się wzajemnie.

Myślę, że spełniłem ich wymagania w tym temacie, choć nie było to łatwe.
Smakosze cygar, whisky czy innych produktów wiedzą czego chcą.
Oni (przyjaciele, koledzy) wiedzieli, że liczy się to co najlepsze.

Zacznijmy jednak od początku. Po degustacji whisky przeprowadzonej na wrocławskim rynku dla reprezentacji dolnośląskiej “ekipy” koneserów cygar (pozdrowienia dla zagranicznego gościa “Alejandro”) przyszedł czas na degustacje ogólnopolską. Nie była ona najważniejszym punktem programu. Podczas ogólnopolskiego spotkania FOSCA głównie liczyły się cygara oraz dobra przyjazna atmosfera.

Szybki i sprawny dojazd z Wrocławia pozytywnie nastawił nas do mającej nastąpić imprezy (dziękujemy Darku).

Pozwólcie, że wesprę się komentarzem, który Arkadiusz umieścił na zacnym forum kolegów cigaraficionado:

Do Rosnówka, a dokładniej „Hotelu Delicjusz”, gdzie odbywała się impreza przyjechaliśmy po godzinie piętnastej. I od razu zastaliśmy naszych ludzi siedzących na powietrzu i sączących oczywiście browar i palących (a jak) cygara. Wśród tej wesołej kompanii było wiele nowych twarzy, ale nie zabrakło i weteranów. Po powitalnym buzi, buzi dosiedliśmy się do ekipy odpalając cygara oraz zamawiając browarki, co by nie odstawać od reszty.

Stopniowo pojawiali się kolejni i kolejni, aż po szesnastej zdecydowaliśmy się pójść w miejsce, gdzie miał odbywać się bankiet jak część główna FOSCA. Nasza sala nazywała się „Piekiełko”.

Zlokalizowano ją w podziemnej kondygnacji hotelu. Co ciekawe nasze spotkanie było najmniejszym tego wieczora, gdyż nad nami odbywały się trzy wesela.

Oczekując na resztę naszych raczyliśmy się piwkiem oraz oczywiście słowem.

Rozmowy początkowo były czysto cygarowe, by z czasem ewoluować do debat na przeróżne tematy. Ale o to w tym wszystkim chodzi. Ma być pełna swoboda.

Gdy około siedemnastej pojawiła się reszta uczestników zasiedliśmy do stołów i rozpoczęliśmy konsumpcję. Na przystawkę poszedł pasztet z dzika przyozdobiony kiełkami z żurawiną do smaku.
Chwilę potem na stoły wjechała pierwsza ciepła strawa w postaci zupy serowej z grzankami.

Dosyć szybko przełknęliśmy nasze porcje, a uwaga skierowana była na pojawiające się drugie danie. Frytki plus kotlet De Volaille i bukiet surówek stanowiły świetny podkład pod palenie.

Mało tego. Ledwo przełknęliśmy drugie, a tu już pojawił się deser lodowy z owocami i bitą śmietaną.

Po takim przygotowaniu można było spokojnie palić bez obawy o przewrócenie się w dymie.

Nie mogło oczywiście zabraknąć pamiątkowego, grupowego zdjęcie przy banerze naszego sponsora czyli sklepu AKAN dowodzonego przez Krzysztofa Najsztuba, który sam jednak nie mógł dotrzeć.

Pstryk, pstryk i sala wypełniła się dymem. Duża ilością dymu. To jest właśnie to, co tygryski kochają najbardziej. Paliliśmy, piliśmy, przekąszaliśmy różności z zimnej płyty i oczywiście rozmawialiśmy. Każdy z każdym. Bez podziałów, uprzedzeń. To jest właśnie FOSCA.

Dzięki uprzejmości użytkownika mik_us, uczestnicy, oczywiście Ci, którzy wcześniej się zapisali na specjalnej liście, mogli przejść do degustacji Whisky Single Malt. Pod czujnym okiem specjalisty każdy wąchał, oglądał i smakował wyborne płyny.

Około godziny dwudziestej trzeciej otrzymaliśmy ostatnie ciepłe danie tego wieczora czyli żurek.

Nie był wyborny, a przez jednego złośliwego, jego smak został bardzo wulgarnie określony (hyhyhy). Ogólnie to d… nie urywał.

Po posiłku przyszedł czas na konkurs.

Był On konkursem jedynym podczas całej imprezy, ale na pewno zażartym.

Warunkiem konieczny do zdobycia jednego z bonów do sklepu AKAN, było zrobienie ashstanda.

Wymaga to pewnej sztuki, wprawy, a także dozy szczęścia. Oczywiście sam brałem w tym udział, jednak nie udało mi się postawić cygara na popiele.

Z tego, co pamiętam na podium stanęli Torcularis, Tama i Kwiatt. Jeśli jednak pamięć mi szwankuje to mnie poprawcie.

Konkurs minął, a impreza dalej toczyła się w swoim tempie tak jak też toczyłem się już ja.

Część ekipy dorwała się do piłkarzyków oraz kręgli.

Pozostali debatowali przy stołach.

Około godziny drugiej zebrałem się do pokoju, choć impreza trwała dalej.

Rano po śniadaniu, zebraliśmy klamoty i pożegnaliśmy się naszymi towarzyszami. I odjechaliśmy z Rosnówka, by powrócić na ziemię łódzką.

Kolejna FOSCA za nami. Na kolejną już czekamy.

Serdeczne dzięki dla Michała za zorganizowanie imprezy. Było wybornie.

Oczywiście nie może zabraknąć podziękowań dla Krzysztofa Najsztuba ze sklepu AKAN.

To dzięki niemu nie brakowało nam alkoholu oraz mogliśmy zorganizować konkurs do, którego to fundował nagrody.

Także On obdarował każdego samplerem cygarowym. Dzięki.

Specjalne podziękowania wędrują do przybyłych.

Atmosfera była nieziemska i mam szczerą nadzieję, że na kolejnej FOSCA również pojawimy się podobny składzie, a nawet większym.

Dziękuję też darczyńcom, którzy obdarowali mnie cygarami: Kwiatt, Konik Dobry, Tama. Dzięki Panowie.

I to na tyle z komentowania co się działo na miejscu. Nic dodać, nic ując. Było cudownie.

Bardzo dobry komentarz Arkadiusza. Wspaniała impreza i znakomite towarzystwo.

Podziękowania dla Michała organizatora, Krzysztofa sponsora, który m.in. sprezentował wyjątkowo ładny i niebanalny humidor “szachowy” dla organizatora.

Podczas spotkania degustowaliśmy:

The GlenDronach 14 yo, 58,8 %, Destylowana 25 listopada 1994, Butelkowana w lipcu 2009, Cask Type: Oloroso Puncheon, Cask No. 2311, Butelka numer 314 z 596,

Fettercairn 17 yo z 1993 roku, typ beczki Claret Cask, zabutelkowano tylko 102 butelki, WM Cadenhead

Balmenach 22 yo, Cask Strength, której rozlano tylko 240 butelek, WM Cadenhead

Na zakończenie degustacji jeden z jej uczestników Tama poczęstował nas whisky Highland Park 12 yo, 50 %, Cask Strength.

Miło się wspomina takie imprezy przy cygarku.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Home, sweet home

15 września 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

“Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” zgodnie z naszym starym polskim przysłowiem.
Po powrocie zastałem wszystko tak jak zostawiłem w dniu wyjazdu. Może oprócz kluczyka do humidora co mnie ucieszyło, cygara były wietrzone.

Oczywiście dom to dla mnie więcej niż tylko budynek i pojęcie to wiąże się z miejscami i osobami, które znam i za którymi się tęskni będąc zagranicą.

Powrót do domu był jeszcze słodszy po sprawdzeniu zawartości humidora i “The Whisky Cabinet”. Przez kilka lat (z korzyścią dla cygar) czekało na mnie kilka smakołyków.

Nadrobiłem towarzyskie zaległości przedstawiając whisky na dolnośląskim spotkaniu smakoszy cygar. Takiej whisky wrocławski rynek jeszcze nie widział.

Kolejnym miłym akcentem powrotu do domu były obchody 40-lecia powstania byłych Państwowych Ogródków Działkowych.

W zaciszu swojej działki, mogłem odpocząć przy kieliszku whisky sprawdzając jak bardzo urosły moje małe pociechy.

Dzień po dniu rozkoszowałem się starą i dobrą whisky, wspominając wspólnie spędzony czas z przyjaciółmi z BOW.

Zabrakło mnie na ostatnim spotkaniu, jednakże dzięki uprzejmości Krzyśka i Marka mam możliwość spróbowania niektórych whisky, oraz opublikowania zdjęć zrobionych podczas spotkania. Poniżej zamieszczam te bardziej interesujące, które do tej pory spróbowałem i mogę polecić. Niestety nie będąc na spotkaniu nie zobaczyłem pięknych wysokich buków, które rosną w parku nieopodal pensjonatu w którym odbyła się degustacja.

Wait la Mazurka 31 yo, 62.7 %, Dist. 1977, Bott. 2009, Daily Dram – I like it. porównałem z Port Ellen 26 yo, 46 %, Dist. Spring 1983, Provenance, Douglas McGibbon. Obie whisky na dobrym poziomie.

Tamnavulin 35 yo, 52.6 %, Dist. 26.10.66, Cream Sherry Butt, Cask No. 3807, Bottle No. 236/472

Ta whisky bardziej podeszła mi smakowo od zestawionej z nią Glenury Royal 30 yo, 49,7 %, Distilled 21 June 1973, Bottled 14 May 2004, 168 bottles, Signatory – Whisky riddle, której nie potrafiłem określić.

Bowmore 30 yo, 49.5 %, Dist. 1972, Cask No. 930, Bottle No. 69 of 198, Rare Reserve, Signatory

Bowmore 15 yo, 50.1 %, Dist. 1994, Bott. at Bruichladdich in 2010, refill sherry, chateau petrus cask, Murray McDavid

Clynelish 34 yo, 50.5 %, Dist. 13.12.1972, Bott. 14.03.2007, Cask Ref. 20156/24651, 409 bottles – the best today !

Wygrała w zestawieniu z następującymi dramami:

Linlithgow 28 yo, 48.1 %, Destylowana 2 czerwca 1975, Butelk 12 stycznia 2004 308 butelek, cask no. 9613/37 Signatory

Laphroaig 10 yo, 57.3 %, Green Stripe, OB – smoke and sweet

GLENCADAM 1989 21Y/O 55.1% BOTTLED OCTOBER 2010

Tomatin 21 yo, 55.2 %, 1988-2010, D. Ratray

Inchgower 35 yo, 57.3 %, Dist. 1974, Bott. 2009, for The Whisky Agency

W mojej ocenie mniej smaczna od zestawionej z nią Caol Ila 53.11 SMWS, 64.8 %, Destylowana w kwietniu 1980, Butelkowana we wrześniu 1995, sherry cask – delicious

Port Ellen 26 yo, 54.6 %, Dist. 03.1983, Bott. 01.2010, Cask No. 674, Bott. No. 274/282, Duncan Taylor

Tobermory 32 yo, 50.1 %, 1972 – 18 May 2005 – Green Label.

Glenfarclas 27 yo, 48.6 %, Christmas Edition, port pipes selection, dest. 24 grudzien 1980, but. 30 czerwca 2008

An Cnoc 30 yo, 50 %, Distilled 1975, Bottled September 2005, OB – too much alcohol taste

Niestety trochę mnie zawiodła swoim zbyt mocnym alkoholowym posmakiem i nie dorównała tego wieczoru takim whisky jak

Craigellachie 33 yo, 40.5%, 1970, Mission Series, Rousanne finish, 110 bottles, Murray McDavid – forest climates

Royal Brackla 25 yo, 61.8 %, 1976 Cadenheads, bottled February 2002, 228 bottles – smoke and sweet

Powroty do domu to przyjemna część naszych wyjazdów…

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Whisky Fringe 2011

15 sierpnia 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Jak co roku tak i teraz w 10 rocznicę nie zabrakło podczas Whisky Fringe niesamowitych i cudownych wrażeń smakowo-zapachowych.

Właściciel Keir Sword wspomina jak dziesięć lat temu jego kolega Robin Torrie przekonał go, że ten zwariowany pomysł stworzenia takiego wydarzenia whiskowego podczas festiwalu w Edynburgu nie był aż tak zwariowany jak na to wyglądało.

Bunnahabhain 25 yo, 46.3 %

Okrągła 10-ta rocznica Whisky Fridge zbiegła się w czasie z 20-tą rocznicą Royal Mile Whiskies.

Sklep na ulicy Royal Mile został utworzony w 1991 roku przez Ian & Ken Taylor z The Cashmere Store, który funkcjonuje po sąsiedzku.

Arran 14 yo, 46 %

Kolejnym wydarzeniem, które zbiegło się w czasie z tą wspaniała imprezą było otwarcie w Pitlochy nowego sklepu , którego kierownikiem został Jonathan Wilson.

Do zespołu dołączyli też Kimmo Karjalainen i Stuart Campbell, którzy wcześniej pracowali w Royal Mile Whiskies w Edynburgu. Gratuluje i pozdrawiam.

Specjalne podziękowania od Keir Sword otrzymali Robin Torrie i Neil Berrie za dobrą organizację Whisky Fringe w ciągu ostatnich 10 lat.

Tomatin 32 yo, 55.7 %, Destylowana w grudniu 1975, Butelkowana w maju 2008, jedna z 321 butelek, Old & Rare Platinum, Douglas Laing

Wracając do samej imprezy warto zwrócić uwagę na kilka dobrych whisky, które były tam serwowane.

Poniżej zamieszczam zdjęcia próbowanych whisky.
Przynajmniej tych whisky, które udało mi sfotografować zanim aparat stracił ostrość obrazu.

Caol Ila 30 yo, 50 %, Destylowana we wrześniu 1980, Butelkowana w maju 2011, jedna z 270 butelek, Old Malt Cask, Douglas Laing & CO

Dailuaine 27 yo, 58.1 %, Destylowana w 1983, Butelkowana w 2011, cask no: 4319, jedna z 219 butelek, ex-sherry European oak, Adelphi Selection

W połowie imprezy wszyscy ustawili się w kolejce przed stanowiskami gdzie serwowano ich ulubione whisky / rum.

Po sygnale na stołach pojawiły się wyjątkowe, bardzo staranie dobrane whisky.

Ta cudowna chwila trwała 15 minut.  Oficjalnie  można było spróbować tyko jedną wyjątkową whisky, podczas degustacji bilet wstępu został “ostemplowany”.

Nie mniej jednak podczas całego spotkania nie brakowało whisky dobrych i bardzo dobrych.

Dziękuję Jacque za miłą rozmowę przy wyśmienitych dramach.

Port Dundas 38 yo, 54.3 %, Destylowana w styczniu 1973, Butelkowana w czerwcu 2011, butelka nr 63 z 303, cask no: 128322, cs single grain, Duncan Taylor & Co Ltd

Glen Grant 36 yo, 52.4 %, Destylowana w listopadzie 1974, Butelkowana w maju 2011, butelka nr 71 z 204, cask no: 16560, Duncan Taylor & Co Ltd

Bunnahabhain 40 yo, 40 %, Destylowana w 1969, Butelkowana w 2010, oak cask,

Ardbeg Corryvreckan 57.1 %

Glenmorangie Signet

Glenmorangie 25 yo, 43 %

Glenfarclas 40 yo, 46 % Glenfarclas 30 yo, 43 %

Glenrothes vintage 1969, 43 %, The MacPhail’s Collection

Benromach 30 yo, 43 %,

Benrinnes 34 yo, 43 %, Destylowana w marcu 1976, Butelkowana w sierpniu 2010, 1st & Refill Sherry Cask, Connoisseurs Choice, Gordon & MacPhail

Imperial 12 yo, 62.7 %, Destylowana 17 listopada 1997, Butelkowana 12 marca 2010, First Fill Sherry Butt, Cask No. 4969, Gordon & MacPhail

Speyburn 1977, 43 %, Connoisseurs Choice, Gordon & MacPhail

Aberfedy 14 yo, 58.1 %, Destylowana 11 kwietnia 1997, Butelkowana 20 czerwca 2011, Cask No: 3618, butelka nr 87 z 185, Sherry Cask,

Aberfedy 21 yo, 40 %, John Dewar & Sons Ltd

Podczas tej imprezy można było spróbować wiekowe rumy, gin, whiskey.

Spotkając znajomych, porównywaliśmy swoje doznania oraz powspominaliśmy wcześniejsze edycje znanych nam botlingów.

Whisky Fringe trwała w tym roku trzy dni. Dodatkowym trzecim dniem był piątek.

Bilety na sobotę i niedzielę zostały wysprzedane w kilkanaście minut po udostępnieniu ich on line.

Przed końcem imprezy udałem się w jedno ciekawe miejsce.

W północnej kaplicy spotkałem Pastora Broom, który poczęstował mnie starym, dobrym rumem. Pozdrowienia Dave i Stefanie.

El Dorado 15 yo, 43 %,

Caroni 17 yo, 52 %, Destylowany w 1994, Butelkowany w 2011, jedna z 7142 butelek, High Proof Heavy Trinidad Rum

Wasmund 48 %, Batch No: 50, Rappahannock pot stilled, Copper Fox, Sperryville, Virginia

Więcej zdjęć whisky próbowanych podczas tego dnia znajdziecie na naszej stronie na Facebooku. Jeżeli Ci się podobają nasze wpisy kliknij lubię to.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Britain by Bentley Tour 2011

17 czerwca 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

W ramach obchodów 75-lecia, Bentley Drivers Club (BDC), zorganizował wyprawę historycznym szklakiem po Wielkiej Brytanii.
Ponad 150 członków klubu z 13 kraju wzięło udział w epickim tournee.

Bentley Boys, czyli Dudley Benjafield i “Sammy” Davis świętowali swoje zwycięstwo w Le Mans w Savoy w hotelu gdzie na zaszczytnym miejscu stał “Old nr 7”.

Podobnie jak w 1927 roku tak i teraz członków klubu przywitał najbardziej oryginalny z epokowych samochodów Bentley: “Old nr 8”.

Dwa lata trwały przygotowania tournee, które miało trwać 31 dni. Członkowie klubu w większości z poza Wielkiej Brytanii mieli okazję przejechać się trasą obejmującą m.in. średniowieczne wioski, zamki królewskie, region Szekspira.

Rozpiętość wiekowa samochodów biorących udział w tej imprezie jest bardzo duża, wynosi aż 85 lat. Od 3-litrowych modeli z roku 1924 do luksusowych aut z 2009 roku.

W tym tygodniu członkowie klubu dotarli do Edynburga i zaparkowali swoje piękne maszyny na Royal Mile.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Tomintoul u Jolly Toper’a

3 czerwca 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Początek opowieści o Destylarni Tomintoul rozpoczyna się w czasie powojennego optymizmu w przemyśle szkockiej whisky.

Po zniesieniu nałożonych ograniczeń sprzedaży, zdrowy wzrost popytu na whisky doprowadził do ​​ożywienia produkcji. W momencie gdy pełny potencjał kadry oraz park maszynowy, pracujące przez całą dobę, nie były wystarczające do zaspokojenia przewidywanego popytu wtedy powstawały nowe destylarnie.

Tomintoul po raz pierwszy na terenie Speyside została zbudowana w XX wieku.

Połączenie dwóch brokerów, W. & S. Strong & Co i Hay & Mcleod, pod nazwą Tomintoul Distillery Ltd. rozpoczęło rok poszukiwań źródła wody o odpowiedniej jakości. W listopadzie 1964 r. poszukiwania zostały zakończone i rozpoczęła się budowa destylarni. Produkcja została uruchomiona w lipcu 1965 roku.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Powiało po zwycięstwie Barcelony

29 maja 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

Po wietrznym poranku, słonecznym popołudniem odwiedziłem Royal Mile Whiskies.
Dzisiejszy nieprzyjemny poranek został zrekompensowany miłą niespodzianką.

Śledzę uważnie losy Destylarni Kilchoman od początku jej istnienia i jak dotąd nie wywarła ona na mnie dobrego wrażenia.

Może poza próbowanym 3 miesięcznym destylatem, który zapowiadał bardzo pozytywnie przyszłe whisky.

Jakie było moje miłe zaskoczenie podczas degustacji nowej edycji to tylko koledzy z RMW mogą opowiedzieć.

Wreszcie pojawił się uśmiech na mojej twarzy.

Wierzyłem w tę destylarnię i nadal wierzę. Kilchoman “Spring 2011 Release” jest to już whisky, którą warto spróbować. Nie porównywalnie lepsza od opisanej na tym blogu Kilchoman Atumn 2009 Release”.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Springbank w SMWS

17 marca 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Produkcja whisky w Destylarni Springbank już została przeze mnie opisana. Dodam wiec przy okazji wpisu o degustacji w SMWS kilka nie wymienionych szczegółów.

Dyrektor Produkcji Destylarni Springbank, Frank McHardy, podkreśla jak ważna jest dla niego tradycyjna metoda produkcji . Czasami nazywa siebie żartobliwie kustoszem muzeum Springbank. Młynek, który używają do mielenia ziarna ma już 65 lat.


(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Słodko pikantna osiemnastka z Lowland

21 lutego 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje, Wyprawy. Brak komentarzy.

Co wspólnego ma pingwin z beczką i butelką whisky ?

Na pozór nic… “skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe !”. Jak śpiewano na zakończenie programu satyrycznego ” Polskie Zoo “.

Będąc w edynburskim Zoo i widząc w nim beczkę, przypomniała mi się etykieta “Black Faced Sheep” zaprojektowana przez Jana Ferguson.

Zanim napiszę o tematowej whisky, chciałbym przypomnieć jaką destylarnią jest Bladnoch.

Destylarnia Bladnoch była zamknięta. Zamknięcie destylarni było prawdopodobnie spowodowane możliwością stworzenia przez nią konkurencji na rynku whisky. Znamy takie przypadki z naszego rodzimego rynku – nie koniecznie spirytusowego. Została ona ponownie otwarta przez pasjonata whisky.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Członkostwo w Stowarzyszeniu SMWS

1 lutego 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam, że skrót SMWS oznacza “The Scotch Malt Whisky Society”.


Po wykupieniu członkostwa w Stowarzyszeniu otrzymuje się paczkę.
Ja ją odebrałem osobiście z siedziby SMWS więc była ona dodatkowo zapakowana w firmową reklamówkę.

Po rozpakowaniu paczki miło zostałem zaskoczony jej zawartością.

Pudełko oraz jego zawartość wykonana jest z wysokiej jakości materiałów.

Członkowski podręcznik zawiera cenne i przydatne informacje. Można się z niego dowiedzieć, dlaczego whisky ze Stowarzyszenia jest tak unikalna, jak odczytywać i rozpoznawać numerację poszczególnych whisky, jakie są korzyści z bycia członkiem Stowarzyszenia, jakie zasady panują w Stowarzyszeniu, jak kupować whisky, jak wziąć udział w degustacji lub imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie.

Nie wyczerpałem wszystkich tematów poruszanych w podręczniku, dlatego zachęcam nowych członków do jego głębszego przestudiowania.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Robert Burns Night

28 stycznia 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Jedno z bardziej ciekawych wydarzeń w Szkocji to Robert Burns Night.
Podczas tego tradycyjnego wieczoru obowiązkowo powinno się spróbować whisky i haggis.
W tym roku spróbowałem w tą wyjątkową noc whisky z SMWS.

Wspaniały wieczór w dobrym towarzystwie. Przy miłej rozmowie, whisky zawsze dobrze smakuje.

Jock i David podzielili się ze mną doświadczeniem i przeżyciami dotyczącymi życia w Szkocji. Oczywiście teraźniejsza Szkocja różni się i to bardzo od tej jaka była kilkadziesiąt lat temu.

Jock i David brali udział w imprezie zorganizowanej przez SMWS. Muzyka była wspaniała i słychać ją było na wszystkich piętrach. Nawet na najwyższym piętrze, gdzie odbyło się prywatne spotkanie.

Dziękuję David za zrobienie zdjęcia, Jock wyszedł na nim bardziej uśmiechnięty niż ja :) Choć i ja miałem bardzo dobry humor podczas degustacji następujących whisky:
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

“Oj, będzie bal”

20 stycznia 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

“Oj, będzie bal”. A raczej już był i to całkiem nie zły.

We wtorek w zeszłym tygodniu, dokładnie 12 stycznia, Edinburgh Whisky Blog obchodził drugie urodziny.

Kilkadziesiąt osób przybyło do The Vaults, Leith. Na imprezie oprócz whisky można było spróbować czekoladki, które były serwowane przez Kristina and Kirsten z Coco Chocolate.

Oczywiście gospodarze spotkania odpowiednio dobrali słodycze do whisky na zasadzie podobieństwa.

Podczas oficjalnego spotkania (kolejne było w mniejszym gronie) Łukasz i Chris ubrani byli w szkockie spódniczki – 21st Century Kilts.

Na początku tej wyjątkowej imprezy można było swobodnie porozmawiać z jej uczestnikami. Ponownie się spotkać z osobami znanymi z innych whiskowych event’ów oraz poznać bliżej ludzi, których się znało z prowadzonej korespondencji.

Przez całe urodziny panowała luźna i wesoła atmosfera.

Nie zabrakło nastrojowej muzyki. Kapela Death Trap City’s (Craig, Michael i Richie) dała przysłowiowego czadu.

Podczas zabawy można było skosztować whisky serwowanej przez The Scotch Malt Whisky Society
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post