Archiwum tagu: Macallan
Losowanie Macallana 25 za 1900 funtów od The Whisky Shop za nami!
14 sierpnia 2025. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Kto zgarnął Macallana 25 za 1900 funtów? Losowanie The Whisky Shop za nami!
Witajcie! Natrafiłem na coś, co z pewnością zainteresuje każdego miłośnika whisky. The Whisky Shop zorganizował swoje pierwsze „złote losowanie”, w którym główną nagrodą była butelka Macallan 25 Year Old!
Wyobraźcie sobie — 199 osób stanęło do rywalizacji, a nagroda, warta niemal 10 tysięcy złotych, trafiła tylko do jednego szczęśliwca. Aby wziąć udział w losowaniu, wystarczyło wpłacić niewielką opłatę i odpowiedzieć na pytanie sprawdzające wiedzę o whisky.

Organizatorzy zapewniają, że losowanie jest w pełni transparentne dzięki zewnętrznej aplikacji. Na oczach widzów wylosowano zwycięzcę.
“Ukryte perełki” wśród podstawowych whisky według Malt Activist
24 lipca 2025. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Początkowe mętne przemyślenia Malt Activist (i moje)
W tym odcinku, do którego zagadniania się odniosę w obecnym wpisie, Malt Activist postanowił podążyć za swoim nowym, szalonym rytuałem: „Och, to jest [tutaj wstaw nazwę whisky], jakie to miłe!”. Tak, wiem, to brzmi jak mantra mnicha na kacu, ale on naprawdę stara się wygrzebać coś, co Wam się spodoba. Oczywiście, to wszystko to kwestia smaku – i jego opinii, która bywa… opiniotwórcza. Dostał sporo dobrego, ale też trochę mniej entuzjastycznego feedbacku na temat swoich poprzednich filmów. Niektórzy uznali jego porady za przydatne, inni za snobizm. Malt Activist uważa, że obie strony mają trochę racji. Czy to nie piękne?
Zasadniczo, celem jego kanału i mojego bloga jest dzielenie się radami, które rodziły się przez 25-30 lat moczenia podniebienia w whisky i Malt Activist uważa, że możecie na tym skorzystać. To jedyny powód!
Normalnie (a to jest do tych, którzy dopiero wkraczają na tę „magiczną, duchową drogę whisky”), ludzie trafiają na te wielkie, nudne marki. Mówię o potęgach, które mają za sobą więcej kasy niż król Midas i armię marketingowców, którzy sprzedaliby własną matkę za dobry wynik w Excelu. Znajdziecie je wszędzie: na lotniskach (gdzie ceny są tak absurdalne, że trzeba pić, by je znieść), w sklepikach spożywczych, w pipidówach, na końcu świata – bo to giganci! I myślicie, że Wasz wybór kończy się na tych samych, oklepanych butelkach.

Ale NIE LĘKAJCIE SIĘ! Malt Activist nadchodzi niczym krzyżowiec z beczką whisky! Chce Wam powiedzieć, że istnieją takie whisky, które są jak te ciche, skromne perły, które nie krzyczą „kup mnie!”, ale błyszczą swoim własnym, subtelnym blaskiem. Są to definitywnie perły, uwierzcie mi. I mogą być cholernie dobrymi alternatywami dla tych celebryckich, wielkich marek.
A teraz, proszę, posłuchajcie mnie uważnie: Malt Activist NIE mówi, że te znane whisky są do bani! O nie! On tylko sugeruje, że można znaleźć nieco inne (zazwyczaj lepsze, czasem tańsze) doświadczenie degustacyjne. Uważa, że zamiast kupować tego samego Balantinesa pięć razy, warto ruszyć tyłek i poszukać czegoś z podobnym profilem smakowym, ale z większym pazurem, z iskierką świeżości, z nutką subtelności, z czymś, co sprawi, że powiecie: „Aha! To jest to!” Zatem, mając tę (mam nadzieję, że neutralną) uwagę, ruszajmy w podróż!
Pytanie do Was, Drodzy Czytelnicy: Czy zdarza Wam się czuć, że marketing wielkich marek zamyka Was w pułapce powtarzalności? Czy szukacie tych „agentów w ukryciu”, czy raczej wolicie sprawdzone klasyki? Dajcie znać w komentarzach!
Whisky #1: Pojedynek Tytanów (i ich cichych kuzynów)
Jeden dzień z życia w Edynburgu
24 stycznia 2011. Kategoria: Degustacje, Sklepy. Brak komentarzy.
Spacerując uroczymi uliczkami odwiedziłem znane i lubiane sklepy. Dzień był mroźny. Zanosiło się na drugą falę opadów śniegu.

Nie zawsze udaje się uchwycić piękne uliczki Edynburga oświetlone słonecznymi promieniami słońca zwłaszcza w zimowy dzień.

Tak wyglądają moje ulubione uliczki w styczniu. Można na nich zobaczyć zaprzyjaźnione sklepy.

Po ciężkim, chłodnym dniu przyjemnie było się spotkać z przyjaciółmi i spróbować nowych, nieznanych mi dram’ów.
Oto niektóre z nich:
(więcej…)
Spotkanie smakoszy whisky
7 czerwca 2010. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
W ostatni weekend maja (28-30.05.2010) odbyło się kameralne spotkanie forumowiczów BOW w Starym Młynie. Trzy dni w zacisznym, przepięknym miejscu z daleka od miejskiego zgiełku, nad stawami, przy szumiącym potoku Tywa. Spotkanie, na którym degustowaliśmy następujące malty:
Dzień pierwszy
1. Glenturret 21 YO, Direct Wines, “First cask”, d. 30.03.1978, b. 1999, #372, bottle no. 224, 46%
2. Knockando 26 YO, DT, d. 07.1980, b. 03.2007, oak cask #1912, no.128/268 Bts., 46%
3. Hazelburn 8 YO, OB. Springbank Soc., d.05.1998, b. 05.2006, refill sherry, 600 Bts, 58.2%
4. Macallan 1973, GMP vintage, b. 2008, 40%,
5. Bunnahabhain 19 YO, Direct Wines “First Cask”, d. 17.04.1980, #5643, bottle no 262, 46%
6. Benriach 18 YO, McKillop’s Choice, d. 27.04.1987, b.12.2005, # 5112, bottl.no. 017, 55.7%
7. Lagavulin 18YO, Coopers Choice “Laggan Mill”, d. 1991, b. 2009, bourbon, 59.5%
8. Ardmore 24 YO, Cadenheads Auth. Coll., d. 1977, b. 02.2002, butt, 636 Bts., 58.6%
9. Ardbeg 1996, GMP Conneoisseur Choice, b. 2005, cask #905, 46%
10. Teaninich 30YO, Dewar Rattray, d. 13.08.1975, b. 15.05.2006, oak #9419, 486 Bts., 60.8%
11. Laphroaig 13 YO, Cadenheads Auth. Coll., d. 1992, b.2006, hogshead, 55%
12. Laphroaig 21 YO, DT OMC, d. nov.1987, b. 01.2009, refill hogh., 439 Bts, 50%,
Dzień drugi
1. Inchgower 22 YO, UDRM, d. 1974, b. 1996, 55,7%,
2. Inchgower 27 YO, UDRM, d. 1976, b. 2003?, 55.6%
3. Inchgower 23 YO, Clydesdale, d.Jun 1985, b. Oct.2008, #0402/5678, 144/166 Bts., 56.3 %
4. Bowmore 18 YO, AD Rattray for Whisky Castle No. 5, d. 1991, b. 2009, Dark sherry butt #2058, 200 Bts., 55.8%
5. Longmorn 24 YO, SMWS 7.50, refill hoghshed ex bourbon, 219 Bts, 58.8%,
6. Millburn 33 YO, Blackadder, 12.Nov.1974, b. Feb. 2008, oak hogh. #4617, no 148 of 235 Bts., 55.1%
7. Glen Elgin 25 YO, Bladnoch Forum, d. Nov. 1984, b. 11.03.2010, hogshead #2850, bottle no 77, 42.3%
8. Glen Elgin 25 YO, Cadenheads Auth. Coll., d. 1978, b. Oct.2003, Sherry hogsh., 246 Bts., 50.6%
9. Glencadam 27 YO, McKillop’s Choice, d. 23.12.1974, b. 10.Oct. 2001, cask#10, no. 059, 59.9%
10. Strathmill 31 YO, Dewar Ratrray, d. 24.05.1975, b.10.08.2006, bourbon #1855, 217 Bts., 49.3%
11. Glendronach 34 YO, Dun Bgeagan – Ian McLoad, d. June 1975, b. 2009, uncf, nchogsh #1704, 222 Bts., 47.8%
12. Springbank 30 YO, Chifteans- Ian McLeod, oct.1972, b. oct. 2002, sherry butt #410, 576 Bts., 57.8%
13. Glen Grant 39 YO, DT, d. 02.1970, b. 08.2009., oak cask #844, bottle no 41 of 143 Bts., 51.6%
14. Port Ellen 26 YO, DL Platinum for Potstill Austria, d. 03.1983, b. 06.2009, uncf, nc, 203 Bts., 56.1%
15. Ben Nevis 25 YO, OB., d.12.1984, b.01.2010, bourbon cask #98/35/1, 628 Bts., 56%,
- DSCF1502
- DSCF1503
- DSCF1537
Wrażenia smakowo-zapachowe, uwagi osobiste i zasłyszane od współbiesiadników w dziale “Degustacje”
Zdjęcia pokazują szeroki przekrój smakowanych whisky, bo taki też był zamysł tego spotkania. Nie odbywało się ono w określonych ramach pod znakiem np whisky z konkretnej destylarni lub jednego regionu czy jednego rocznika. Różne botlingi, z większości regionów, w odmiennych rocznikach. Bardzo szeroki wachlarz, który momentami sprawiał, że przeskakiwanie z jednej bardzo odmiennej whisky dawało niesamowicie zaskakujące wrażenia co do następnej próbowanej.
Zbiorcze punktacje osądziły, co smakowało nam najlepiej i tak na podium stanęły:
1. Port Ellen 26 YO, DL Platinum for Potstill Austria
2. Glencadam 27 YO, McKillop’s Choice
3. Longmorn 24 YO, SMWS 7.50



. . . . LochFyneWhiskies
AbbeyWhisky
ArdbegProject
BestOfWhisky
GuidScotchDrink
MasterOfMalt
ScotchOdysseyBlog
TheWhiskyReview
WhiskyReviews