whisky-blog.pl

Wszystko co dotyczy tego wspaniałego trunku!

Tajemnica bursztynowej komnaty…

1 listopada 2012. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

Legendy… historie… fakty…

Degustacja w “Starej Garbarni”.

23 stycznia 2012. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

We Wrocławiu w “Starej Garbarni”  odbyło się uroczyste przyjęcie, zorganizowane dla kadry kierowniczej wszystkich krajowych oddziałów “PIZZA HUT”.

Podczas tej uroczystości zostały rozdane nagrody dla najlepszych kierowników.

Jedną z atrakcji tego wieczoru była degustacja whisky, podczas której zaprezentowaliśmy trzy różne whisky ze szkockich wysp.

Były to: Talisker, Laphroaig i Ardbeg.

Degustacja odbyła się w nowej sali American Dream, więc nie mogło zabraknąć wyjaśnienia czym różni się szkocka whisky od amerykańskiej whiskey.

W trakcie prezentacji można było dowiedzieć się, nie tylko jak powstają wyżej wymienione whisky, ale również z jakiego rodzaju kieliszków powinno się je degustować.

Ponadto uczestnicy nauczyli się jak należy delektować się tego rodzaju alkoholem (kolor, zapach, smak).

Degustacja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.

Dymna i torfowa whisky z Islay szczególnie przypadła do gustu panom.

Written by gomi - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Blog Roku 2011

12 stycznia 2012. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.

Tak jak w ubiegłym roku whisky-blog bierze udział w Konkursie Blog Roku 2011.

Poniżej zamieszczam linki do wybranych tematów, aby przybliżyć tematykę whisky-blogu nowym czytelnikom:


Sposoby wytwarzania whisky:

W Destylarni Laphroaig
W Destylarni Springbank

W drodze do:

Destylarni Ben Nevis
Destylarni na wyspie Islay
Destylarni Springbank

Degustacje organizowane przez whisky-blog:

W Aqua Hotelu
W hotelu Delicjusz

Prezentacje whisky:

Ardbeg Alligator
Balblair 2001
Glenfarclas 175th Anniversary
Laphroaig Cairdeas

Festiwale whisky:

Whisky Fringe
Festiwal Whisky w Glasgow


Profesjonalne sklepy w stolicy Szkocji:

Cadenhead’s
The Whisky Shop
Royal Mile Whiskies

Written by mik_us - Visit Website

Degustacja w Aqua Hotelu

12 grudnia 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

W listopadzie odbyła się degustacja whisky w Aqua Hotelu.

Na początku spotkania Pani dyrektor Banku powitała swoich gości. Po oficjalnym powitaniu został omówiony nowy produkt bankowy, dedykowany dla VIP-owskich klientów.

W między czasie dzięki pomocy uroczej asystentki, która sztukę barmańską miała opanowaną do perfekcji, przygotowaliśmy degustację whisky.

Kolejną porcję rozrywki dostarczyły gry kasynowe.

Goście spotkania w przerwach pomiędzy degustacjami poszczególnych whisky namiętnie grali w kości oraz Black Jacka.

Wyspecjalizowani krupierzy podczas zabawy przekazywali cenne informacje dotyczące tajników gry.

Na spotkaniu nie zabrakło smakołyków, które sprzyjały rozmowom przy stolikach.

Kilkugodzinna impreza przygotowana dla wybranych klientów banku upłynęła w wesołej i towarzyskiej atmosferze.

Uczestnicy mieli okazję nie tylko poznać nowy produkt banku, whisky, zasady gier kasynowych, ale przede wszystkim siebie nawzajem.

Była to jedna z przyjemniejszych degustacji, która zintegrowała osoby znające się tylko z krótkich chwil spędzonych w Banku.

Podczas degustacji zaprezentowane zostały whisky z dwóch wysp: Skye i Islay oraz whisky ze Speyside, która szczególnie przypadła do gustu paniom.

Written by mik_us - Visit Website

BALBLAIR 2001

25 listopada 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Często po degustacjach spotykam się z opinią, że ciężko jest zdobyć degustowaną whisky. Osoby biorące udział w imprezie, gdzie jest serwowana whisky, nie mają możliwości kupienia “full size” tej wersji, która im posmakowała.

Już wcześniej sygnalizowałem, że postaram się być na bieżąco z najnowszymi wypustami bardziej dostępnymi. Przedstawię Wam jeden z nich. Whisky dopiero pojawiła się na rynku. Pobudziła ona moje wspomnienia związane ze Szkocją, zwłaszcza z Edynburgiem, gdzie miałem okazję spróbować wcześniej butelkowane whisky z Destylarni Balblair.


Będąc na miejscu w Edynburgu zawsze miałem dostęp do pierwszych wypustów tzw. “first release”. Próbowałem również kolejne i wiem, że nie są one gorsze.

Proponuję pozostawienie sobie sampla z każdej butelki whisky do porównań w przyszłości.

My pasjonaci whisky, zazwyczaj tak robimy.

Wracając do wspomnień z mroźnego grudniowego dnia pamiętam jak mnie pozytywnie zaskoczyła whisky Balblair. Wspaniała w zapachu. Tego mi wtedy brakowało od wielu dni, zapachu wiosny. W smaku zaś słodka, przypominająca wypieki pojawiające się na naszych świątecznych stołach. Tak, jest co wspominać.

Pisząc o nowej, tegorocznej whisky można napisać w skrócie tak:

NOWY rocznik, NOWY wygląd NOWY dom.

Rzadko o małej destylarni z gór można tak wiele ekscytujących rzeczy wspomnieć za jednym razem.

Destylarnia Balblair z dumą ogłosiła wypuszczenie swojego nowego rocznika Balblair 2001.

Whisky, ładnie prezentująca się w uaktualnionym opakowaniu doskonale nadaje się na prezent – nie tylko świąteczny. Zaprezentowana ona została w Balblair’s Brand Home – nowym miejscu dla zwiedzających Destylarnię.

Ten pierwszy wypust Balblair 2001 (butelkowany w 2011 r.) jest naturalną kontynuacją rozwoju wcześniejszych single maltów Balblair.

Warto jednak zaznaczyć trzy znaczące zmiany, które od teraz będą standardem produkowanych single malt przez tą Destylarnię:

• Balblair 2001 butelkowana przy 46% ABV
• Balblair 2001 nie filtrowana na zimno
• Balblair 2001 butelkowana bez barwników.

Kierownik Destylarni John MacDonald tak komentował zmiany:

“Z przyjemnością przedstawiamy naszą nie filtrowaną, nie barwioną whisky o wysokiej mocy.

Dużo staranności i czasu zostało włożone w stworzenie tego maltu i ufam, że entuzjaści whisky z całego świata naprawdę ucieszą się z najnowszej Balblair.”

Ja się ucieszyłem. Jest tak samo dobra jak jej poprzedniczki. Zarówno w smaku jak i … szczególnie w zapachu.

Balblair 2001 dojrzewała w beczkach zrobionych z białego amerykańskiego dębu w których wcześniej dojrzewał bourbon, tym samym whisky ta nabrała typowe dla Balblair aromaty ananasu, cytrusów, komponujących się z nutkami waniliowymi i egzotycznymi pikantnościami.

W smaku jest bogata w świeże słodkie owoce, pozostawiając miły posmak po degustacji.

Próbowaliśmy tą whisky w towarzystwie męsko damskim. Zdania na jej temat mieliśmy podobne.

Szczególne podziękowania za sampla Łukaszu trafiają do Ciebie od naszej żeńskiej reprezentantki.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Spotkanie przy cygarze – FOSCA VIII

29 października 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Tak przy cygarze. Wbrew opinii wyrażanej przez niektóre osoby, pasjonaci cygar potrafią docenić dobrą whisky, mało tego, palenie dobrych cygar nie wpływa znacząco na pojmowanie smaku potraw i whisky. Owszem odczucia są inne. Co nie znaczy, że gorsze. Smakoszem się jest albo i nie. Bez względu na to co jest naszą pasją.

Oczywiście nie każda whisky pasuje do każdego cygara, tutaj muszę uchylić czoła “wyjadaczom cygar”, uczymy się wzajemnie.

Myślę, że spełniłem ich wymagania w tym temacie, choć nie było to łatwe.
Smakosze cygar, whisky czy innych produktów wiedzą czego chcą.
Oni (przyjaciele, koledzy) wiedzieli, że liczy się to co najlepsze.

Zacznijmy jednak od początku. Po degustacji whisky przeprowadzonej na wrocławskim rynku dla reprezentacji dolnośląskiej “ekipy” koneserów cygar (pozdrowienia dla zagranicznego gościa “Alejandro”) przyszedł czas na degustacje ogólnopolską. Nie była ona najważniejszym punktem programu. Podczas ogólnopolskiego spotkania FOSCA głównie liczyły się cygara oraz dobra przyjazna atmosfera.

Szybki i sprawny dojazd z Wrocławia pozytywnie nastawił nas do mającej nastąpić imprezy (dziękujemy Darku).

Pozwólcie, że wesprę się komentarzem, który Arkadiusz umieścił na zacnym forum kolegów cigaraficionado:

Do Rosnówka, a dokładniej „Hotelu Delicjusz”, gdzie odbywała się impreza przyjechaliśmy po godzinie piętnastej. I od razu zastaliśmy naszych ludzi siedzących na powietrzu i sączących oczywiście browar i palących (a jak) cygara. Wśród tej wesołej kompanii było wiele nowych twarzy, ale nie zabrakło i weteranów. Po powitalnym buzi, buzi dosiedliśmy się do ekipy odpalając cygara oraz zamawiając browarki, co by nie odstawać od reszty.

Stopniowo pojawiali się kolejni i kolejni, aż po szesnastej zdecydowaliśmy się pójść w miejsce, gdzie miał odbywać się bankiet jak część główna FOSCA. Nasza sala nazywała się „Piekiełko”.

Zlokalizowano ją w podziemnej kondygnacji hotelu. Co ciekawe nasze spotkanie było najmniejszym tego wieczora, gdyż nad nami odbywały się trzy wesela.

Oczekując na resztę naszych raczyliśmy się piwkiem oraz oczywiście słowem.

Rozmowy początkowo były czysto cygarowe, by z czasem ewoluować do debat na przeróżne tematy. Ale o to w tym wszystkim chodzi. Ma być pełna swoboda.

Gdy około siedemnastej pojawiła się reszta uczestników zasiedliśmy do stołów i rozpoczęliśmy konsumpcję. Na przystawkę poszedł pasztet z dzika przyozdobiony kiełkami z żurawiną do smaku.
Chwilę potem na stoły wjechała pierwsza ciepła strawa w postaci zupy serowej z grzankami.

Dosyć szybko przełknęliśmy nasze porcje, a uwaga skierowana była na pojawiające się drugie danie. Frytki plus kotlet De Volaille i bukiet surówek stanowiły świetny podkład pod palenie.

Mało tego. Ledwo przełknęliśmy drugie, a tu już pojawił się deser lodowy z owocami i bitą śmietaną.

Po takim przygotowaniu można było spokojnie palić bez obawy o przewrócenie się w dymie.

Nie mogło oczywiście zabraknąć pamiątkowego, grupowego zdjęcie przy banerze naszego sponsora czyli sklepu AKAN dowodzonego przez Krzysztofa Najsztuba, który sam jednak nie mógł dotrzeć.

Pstryk, pstryk i sala wypełniła się dymem. Duża ilością dymu. To jest właśnie to, co tygryski kochają najbardziej. Paliliśmy, piliśmy, przekąszaliśmy różności z zimnej płyty i oczywiście rozmawialiśmy. Każdy z każdym. Bez podziałów, uprzedzeń. To jest właśnie FOSCA.

Dzięki uprzejmości użytkownika mik_us, uczestnicy, oczywiście Ci, którzy wcześniej się zapisali na specjalnej liście, mogli przejść do degustacji Whisky Single Malt. Pod czujnym okiem specjalisty każdy wąchał, oglądał i smakował wyborne płyny.

Około godziny dwudziestej trzeciej otrzymaliśmy ostatnie ciepłe danie tego wieczora czyli żurek.

Nie był wyborny, a przez jednego złośliwego, jego smak został bardzo wulgarnie określony (hyhyhy). Ogólnie to d… nie urywał.

Po posiłku przyszedł czas na konkurs.

Był On konkursem jedynym podczas całej imprezy, ale na pewno zażartym.

Warunkiem konieczny do zdobycia jednego z bonów do sklepu AKAN, było zrobienie ashstanda.

Wymaga to pewnej sztuki, wprawy, a także dozy szczęścia. Oczywiście sam brałem w tym udział, jednak nie udało mi się postawić cygara na popiele.

Z tego, co pamiętam na podium stanęli Torcularis, Tama i Kwiatt. Jeśli jednak pamięć mi szwankuje to mnie poprawcie.

Konkurs minął, a impreza dalej toczyła się w swoim tempie tak jak też toczyłem się już ja.

Część ekipy dorwała się do piłkarzyków oraz kręgli.

Pozostali debatowali przy stołach.

Około godziny drugiej zebrałem się do pokoju, choć impreza trwała dalej.

Rano po śniadaniu, zebraliśmy klamoty i pożegnaliśmy się naszymi towarzyszami. I odjechaliśmy z Rosnówka, by powrócić na ziemię łódzką.

Kolejna FOSCA za nami. Na kolejną już czekamy.

Serdeczne dzięki dla Michała za zorganizowanie imprezy. Było wybornie.

Oczywiście nie może zabraknąć podziękowań dla Krzysztofa Najsztuba ze sklepu AKAN.

To dzięki niemu nie brakowało nam alkoholu oraz mogliśmy zorganizować konkurs do, którego to fundował nagrody.

Także On obdarował każdego samplerem cygarowym. Dzięki.

Specjalne podziękowania wędrują do przybyłych.

Atmosfera była nieziemska i mam szczerą nadzieję, że na kolejnej FOSCA również pojawimy się podobny składzie, a nawet większym.

Dziękuję też darczyńcom, którzy obdarowali mnie cygarami: Kwiatt, Konik Dobry, Tama. Dzięki Panowie.

I to na tyle z komentowania co się działo na miejscu. Nic dodać, nic ując. Było cudownie.

Bardzo dobry komentarz Arkadiusza. Wspaniała impreza i znakomite towarzystwo.

Podziękowania dla Michała organizatora, Krzysztofa sponsora, który m.in. sprezentował wyjątkowo ładny i niebanalny humidor “szachowy” dla organizatora.

Podczas spotkania degustowaliśmy:

The GlenDronach 14 yo, 58,8 %, Destylowana 25 listopada 1994, Butelkowana w lipcu 2009, Cask Type: Oloroso Puncheon, Cask No. 2311, Butelka numer 314 z 596,

Fettercairn 17 yo z 1993 roku, typ beczki Claret Cask, zabutelkowano tylko 102 butelki, WM Cadenhead

Balmenach 22 yo, Cask Strength, której rozlano tylko 240 butelek, WM Cadenhead

Na zakończenie degustacji jeden z jej uczestników Tama poczęstował nas whisky Highland Park 12 yo, 50 %, Cask Strength.

Miło się wspomina takie imprezy przy cygarku.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Glenfarclas 175th Anniversary

18 września 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

W drodze na degustacje zrobiliśmy krótką przerwę w Karczmie Chłopskiej. Karczma spodobała nam się pod względem panującej na jej terenie zieleni. Staropolski wystrój wnętrza był wszechobecny w każdym pomieszczeniu.

Następnie bez przeszkód dotarliśmy nad nasze piękne polskie morze, gdzie przez chwilę odpoczywaliśmy i wspominaliśmy zapach Ardbega.


Z nad morza udaliśmy się do stolicy województwa zachodniopomorskiego. Szczecińskie powietrze przepełnione było dużą wilgotnością charakterystyczną dla miejsc, w których oddziałują masy powietrza polarnomorskiego z nad północnego Atlantyku.
Wilgotność powietrza w tym mieście jest spotęgowana sąsiedztwem dużych zbiorników wodnych (m.in. Zalew Szczeciński, jezioro Miedwie i doliny Odry)

W takiej aurze spróbowaliśmy Glenfarclas 175th Anniversary. Uczestnicy degustacji ocenili bardzo podobnie tą whisky. Na ok. 20 osób nie zabrakło jednej 3 oraz 6. Większość jednak oceniła ją na 4 i 5. Średnia ocena to 4 z przysłowiowym plusem. Jak wynikało z komentarzy degustujących nie jest to whisky wybitna ani zła.

Ponieważ próbowałem już tą whisky w Krakowie oraz w zaciszu domowym, pozwolę sobie przytoczyć kilka ciekawostek z notatek, które wykonałem zanim zaprezentowałem tą whisky w większym gronie.

Zapach złożony z kilku warstw bez wyraźnie dominującej. Słód jęczmienia na przemian mieszał się z zapachem owoców m.in. jeżyn, suszonych moreli, świeżych rozgrzanych hiszpańskim słońcem pomarańczy i czekoladą.

Smak: suszone owoce, pomarańcze, słodkie toffi.

Ciekawa whisky stworzona z kilkunastu różnych beczek. Najstarsze beczki pamiętają lata 50-dziesiąte, najmłodsze pochodzą z 2000 roku. Jest to udany bottling upamiętniający rok 1836, kiedy to Destylarnia Glenfarclas otrzymała licencję

Trzy beczki z każdej z sześciu dekad czyli razem 18 współgrają za sobą i pozytywnie zaskakują nutkami starych “sherrowych Glenfarclasów” jak również młodzików, które są obecnie dostępne na rynku.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Home, sweet home

15 września 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

“Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” zgodnie z naszym starym polskim przysłowiem.
Po powrocie zastałem wszystko tak jak zostawiłem w dniu wyjazdu. Może oprócz kluczyka do humidora co mnie ucieszyło, cygara były wietrzone.

Oczywiście dom to dla mnie więcej niż tylko budynek i pojęcie to wiąże się z miejscami i osobami, które znam i za którymi się tęskni będąc zagranicą.

Powrót do domu był jeszcze słodszy po sprawdzeniu zawartości humidora i “The Whisky Cabinet”. Przez kilka lat (z korzyścią dla cygar) czekało na mnie kilka smakołyków.

Nadrobiłem towarzyskie zaległości przedstawiając whisky na dolnośląskim spotkaniu smakoszy cygar. Takiej whisky wrocławski rynek jeszcze nie widział.

Kolejnym miłym akcentem powrotu do domu były obchody 40-lecia powstania byłych Państwowych Ogródków Działkowych.

W zaciszu swojej działki, mogłem odpocząć przy kieliszku whisky sprawdzając jak bardzo urosły moje małe pociechy.

Dzień po dniu rozkoszowałem się starą i dobrą whisky, wspominając wspólnie spędzony czas z przyjaciółmi z BOW.

Zabrakło mnie na ostatnim spotkaniu, jednakże dzięki uprzejmości Krzyśka i Marka mam możliwość spróbowania niektórych whisky, oraz opublikowania zdjęć zrobionych podczas spotkania. Poniżej zamieszczam te bardziej interesujące, które do tej pory spróbowałem i mogę polecić. Niestety nie będąc na spotkaniu nie zobaczyłem pięknych wysokich buków, które rosną w parku nieopodal pensjonatu w którym odbyła się degustacja.

Wait la Mazurka 31 yo, 62.7 %, Dist. 1977, Bott. 2009, Daily Dram – I like it. porównałem z Port Ellen 26 yo, 46 %, Dist. Spring 1983, Provenance, Douglas McGibbon. Obie whisky na dobrym poziomie.

Tamnavulin 35 yo, 52.6 %, Dist. 26.10.66, Cream Sherry Butt, Cask No. 3807, Bottle No. 236/472

Ta whisky bardziej podeszła mi smakowo od zestawionej z nią Glenury Royal 30 yo, 49,7 %, Distilled 21 June 1973, Bottled 14 May 2004, 168 bottles, Signatory – Whisky riddle, której nie potrafiłem określić.

Bowmore 30 yo, 49.5 %, Dist. 1972, Cask No. 930, Bottle No. 69 of 198, Rare Reserve, Signatory

Bowmore 15 yo, 50.1 %, Dist. 1994, Bott. at Bruichladdich in 2010, refill sherry, chateau petrus cask, Murray McDavid

Clynelish 34 yo, 50.5 %, Dist. 13.12.1972, Bott. 14.03.2007, Cask Ref. 20156/24651, 409 bottles – the best today !

Wygrała w zestawieniu z następującymi dramami:

Linlithgow 28 yo, 48.1 %, Destylowana 2 czerwca 1975, Butelk 12 stycznia 2004 308 butelek, cask no. 9613/37 Signatory

Laphroaig 10 yo, 57.3 %, Green Stripe, OB – smoke and sweet

GLENCADAM 1989 21Y/O 55.1% BOTTLED OCTOBER 2010

Tomatin 21 yo, 55.2 %, 1988-2010, D. Ratray

Inchgower 35 yo, 57.3 %, Dist. 1974, Bott. 2009, for The Whisky Agency

W mojej ocenie mniej smaczna od zestawionej z nią Caol Ila 53.11 SMWS, 64.8 %, Destylowana w kwietniu 1980, Butelkowana we wrześniu 1995, sherry cask – delicious

Port Ellen 26 yo, 54.6 %, Dist. 03.1983, Bott. 01.2010, Cask No. 674, Bott. No. 274/282, Duncan Taylor

Tobermory 32 yo, 50.1 %, 1972 – 18 May 2005 – Green Label.

Glenfarclas 27 yo, 48.6 %, Christmas Edition, port pipes selection, dest. 24 grudzien 1980, but. 30 czerwca 2008

An Cnoc 30 yo, 50 %, Distilled 1975, Bottled September 2005, OB – too much alcohol taste

Niestety trochę mnie zawiodła swoim zbyt mocnym alkoholowym posmakiem i nie dorównała tego wieczoru takim whisky jak

Craigellachie 33 yo, 40.5%, 1970, Mission Series, Rousanne finish, 110 bottles, Murray McDavid – forest climates

Royal Brackla 25 yo, 61.8 %, 1976 Cadenheads, bottled February 2002, 228 bottles – smoke and sweet

Powroty do domu to przyjemna część naszych wyjazdów…

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Lotnisko w Edynburgu

30 sierpnia 2011. Kategoria: Sklepy, Wyprawy. Brak komentarzy.

Na lotnisku w Edynburgu warto zaglądnąć w kilka miejsc gdzie serwują whisky.

W sklepie bezcłowym można porównać smak i zapach whisky The Glenlivet.
Dla osób mających już kontakt z tą whisky takie porównanie może się okazać bardzo ciekawe.

20110830-105819.jpg20110830-105841.jpg20110830-110019.jpg

20110830-110036.jpg

Whisky z tej samej destylarni w różnym wieku i dojrzewające w innych beczkach.

Za każdym razem przed odlotem zostawałem miło zaskakiwany nie codziennym widokiem i dodatkową atrakcją związaną ze światem whisky.

W zeszłym miesiącu czekała na mnie na lotnisku niespodzianka dotycząca whisky z destylarni Ardbeg.
.

20110830-110218.jpg

Oprócz skosztowania kilku różnych znanych ich whisky można było podziwiać piękną dziewczynę w skórzanej kurtce z emblematem “Ardbeg” oraz jej bestię.

20110830-110233.jpg20110830-110250.jpg

Przy tak mile spędzonych chwilach na lotnisku można się spóźnić na samolot.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Whisky Fringe 2011

15 sierpnia 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.

Jak co roku tak i teraz w 10 rocznicę nie zabrakło podczas Whisky Fringe niesamowitych i cudownych wrażeń smakowo-zapachowych.

Właściciel Keir Sword wspomina jak dziesięć lat temu jego kolega Robin Torrie przekonał go, że ten zwariowany pomysł stworzenia takiego wydarzenia whiskowego podczas festiwalu w Edynburgu nie był aż tak zwariowany jak na to wyglądało.

Bunnahabhain 25 yo, 46.3 %

Okrągła 10-ta rocznica Whisky Fridge zbiegła się w czasie z 20-tą rocznicą Royal Mile Whiskies.

Sklep na ulicy Royal Mile został utworzony w 1991 roku przez Ian & Ken Taylor z The Cashmere Store, który funkcjonuje po sąsiedzku.

Arran 14 yo, 46 %

Kolejnym wydarzeniem, które zbiegło się w czasie z tą wspaniała imprezą było otwarcie w Pitlochy nowego sklepu , którego kierownikiem został Jonathan Wilson.

Do zespołu dołączyli też Kimmo Karjalainen i Stuart Campbell, którzy wcześniej pracowali w Royal Mile Whiskies w Edynburgu. Gratuluje i pozdrawiam.

Specjalne podziękowania od Keir Sword otrzymali Robin Torrie i Neil Berrie za dobrą organizację Whisky Fringe w ciągu ostatnich 10 lat.

Tomatin 32 yo, 55.7 %, Destylowana w grudniu 1975, Butelkowana w maju 2008, jedna z 321 butelek, Old & Rare Platinum, Douglas Laing

Wracając do samej imprezy warto zwrócić uwagę na kilka dobrych whisky, które były tam serwowane.

Poniżej zamieszczam zdjęcia próbowanych whisky.
Przynajmniej tych whisky, które udało mi sfotografować zanim aparat stracił ostrość obrazu.

Caol Ila 30 yo, 50 %, Destylowana we wrześniu 1980, Butelkowana w maju 2011, jedna z 270 butelek, Old Malt Cask, Douglas Laing & CO

Dailuaine 27 yo, 58.1 %, Destylowana w 1983, Butelkowana w 2011, cask no: 4319, jedna z 219 butelek, ex-sherry European oak, Adelphi Selection

W połowie imprezy wszyscy ustawili się w kolejce przed stanowiskami gdzie serwowano ich ulubione whisky / rum.

Po sygnale na stołach pojawiły się wyjątkowe, bardzo staranie dobrane whisky.

Ta cudowna chwila trwała 15 minut.  Oficjalnie  można było spróbować tyko jedną wyjątkową whisky, podczas degustacji bilet wstępu został “ostemplowany”.

Nie mniej jednak podczas całego spotkania nie brakowało whisky dobrych i bardzo dobrych.

Dziękuję Jacque za miłą rozmowę przy wyśmienitych dramach.

Port Dundas 38 yo, 54.3 %, Destylowana w styczniu 1973, Butelkowana w czerwcu 2011, butelka nr 63 z 303, cask no: 128322, cs single grain, Duncan Taylor & Co Ltd

Glen Grant 36 yo, 52.4 %, Destylowana w listopadzie 1974, Butelkowana w maju 2011, butelka nr 71 z 204, cask no: 16560, Duncan Taylor & Co Ltd

Bunnahabhain 40 yo, 40 %, Destylowana w 1969, Butelkowana w 2010, oak cask,

Ardbeg Corryvreckan 57.1 %

Glenmorangie Signet

Glenmorangie 25 yo, 43 %

Glenfarclas 40 yo, 46 % Glenfarclas 30 yo, 43 %

Glenrothes vintage 1969, 43 %, The MacPhail’s Collection

Benromach 30 yo, 43 %,

Benrinnes 34 yo, 43 %, Destylowana w marcu 1976, Butelkowana w sierpniu 2010, 1st & Refill Sherry Cask, Connoisseurs Choice, Gordon & MacPhail

Imperial 12 yo, 62.7 %, Destylowana 17 listopada 1997, Butelkowana 12 marca 2010, First Fill Sherry Butt, Cask No. 4969, Gordon & MacPhail

Speyburn 1977, 43 %, Connoisseurs Choice, Gordon & MacPhail

Aberfedy 14 yo, 58.1 %, Destylowana 11 kwietnia 1997, Butelkowana 20 czerwca 2011, Cask No: 3618, butelka nr 87 z 185, Sherry Cask,

Aberfedy 21 yo, 40 %, John Dewar & Sons Ltd

Podczas tej imprezy można było spróbować wiekowe rumy, gin, whiskey.

Spotkając znajomych, porównywaliśmy swoje doznania oraz powspominaliśmy wcześniejsze edycje znanych nam botlingów.

Whisky Fringe trwała w tym roku trzy dni. Dodatkowym trzecim dniem był piątek.

Bilety na sobotę i niedzielę zostały wysprzedane w kilkanaście minut po udostępnieniu ich on line.

Przed końcem imprezy udałem się w jedno ciekawe miejsce.

W północnej kaplicy spotkałem Pastora Broom, który poczęstował mnie starym, dobrym rumem. Pozdrowienia Dave i Stefanie.

El Dorado 15 yo, 43 %,

Caroni 17 yo, 52 %, Destylowany w 1994, Butelkowany w 2011, jedna z 7142 butelek, High Proof Heavy Trinidad Rum

Wasmund 48 %, Batch No: 50, Rappahannock pot stilled, Copper Fox, Sperryville, Virginia

Więcej zdjęć whisky próbowanych podczas tego dnia znajdziecie na naszej stronie na Facebooku. Jeżeli Ci się podobają nasze wpisy kliknij lubię to.

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Lipcowe spotkanie the Glenkeir Club

11 sierpnia 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

Na początku lipca odbyła się kolejna degustacja the Glenkeir Club w sklepie the Whisky Shop na Victoria Street.

Tym razem spróbowaliśmy trzy botlingi w zbliżonym wieku z serii Provenance oraz dwie niespodzianki.

Laphroaig 10 yo, 46 %, Destylowana zimą 2001, Butelkowana zimą 2011, DMG Ref: 6921, Provenance, Douglas McGibbon & CO.LTD.

Highland Park 12 yo, 46 %, Destylowana zimą 1996, Butelkowana wiosną 2009, DMG Ref: 5191, Provenance, Douglas McGibbon & CO.LTD.

Arran 12 yo, 46 %, Destylowana latem 1998, Butelkowana jesienią 2010, DMG Ref: 6824, Provenance, Douglas McGibbon & CO.LTD.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

W drodze do destylarni Ben Nevis

5 sierpnia 2011. Kategoria: Wyprawy. Brak komentarzy.

Niedaleko plaży Portobello wypożyczyliśmy auto na dwie doby. Łączny koszt związany z autem wyniósł 100 funtów. Nie zależnie od ilości osób biorących udział w wycieczce. W planie mieliśmy jak zawsze zwiedzanie i odpoczynek w pięknych miejscach.

20110507-040856.jpg

Drogą M9 dojechaliśmy z Edynburga do Stirling.

Po drodze do zamku w Stirling zwiedziliśmy miejscowe atrakcje, m.in. więzienie, kościół.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

SMWS – Old and Rare

4 sierpnia 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

Wyjątkowa degustacja odbyła się w Sociaty. Jej niezwykłość polegała na udostępnieniu uczestnikom spotkania pierwszych rozlewów dokonanych dla SMWS.

Degustacja zatytułowana była Old and Rare.

20110507-050054.jpg

Jak wiadomo do wieku whisky nie dodaje się lat, które spędziła ona w butelce. Z drugiej jednak strony wiemy, ze nawet młode wiekowo whisky, butelkowane kilka lat temu były smaczniejsze od ich obecnych odpowiedników.

Nie wiedziałem dokładnie czego się spodziewać. Miałem nadzieje, że ówczesna, nowo otwarta firma miała wystarczające kontakty i wiedzę aby zakupić odpowiednie caski.

Degustacje poprowadził Craig Johnstone. Nie brakło w niej ciekawostek dotyczących destylarni jak również humorystycznych momentów.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Wiosenne spotkanie the Glenkeir Club

3 lipca 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

Wiosenną porą odbyła się kolejna degustacja the Glenkeir Club w sklepie the Whisky Shop na Victoria Street.

O samym klubie i miejscu spotkań pisałem już w innym artykule, dodam więc jeszcze tylko kilka spostrzeżeń, które mi się ostatnio nasunęły, oraz napiszę o prowadzącym degustacje.

Klub ma już swój pięcioletni dorobek o którym rozpisują się miejscowe gazety. Posiada ponad kilkaset członków i jest największym aktywnym klubem na świecie. Mój numer członkowski jest dwu cyfrowy, od kilku lat z podziwem oglądam jak w szybkim tempie klub się rozrasta.
(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post

Laphroaig Cáirdeas Ileach Edition 2011

18 czerwca 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.

W Szkocji pierwszym “oficjalnym” dniem lata był 20 maja – pierwszy dzień sławnego tygodnia Whisky and Music Festival – The Feis Ile.

Tydzień okazał się wielkim sukcesem i Otwarty Dzień (wtorek) w Destylarni Laphroaig minął bez żadnych problemów.

W tym roku przypadła kolej na John’a Campbell menadżera Destylarni Laphroaig, aby wybrać specjalny bottling dla przyjaciół Laphroaiga (Friends of Laphroaig).

John znalazł odpowiednią beczkę w magazynie nr 1. Dojrzewała ona w nim 8 lat.

Choć nie jest to najważniejsze, zwróćcie uwagę jak whisky była zapakowana. Nie dość, że butelka była w tubie to jeszcze tuba otoczona folią z powietrzem.

Laphroaig 50.5 %, Cáirdeas Ileach Edition 2011

Kolor: jasno złoty, słomkowy.

Zapach: wanilii, maślany, goździków, kandyzowanej pomarańczy, następnie wody różanej.

(więcej…)

Written by mik_us - Visit Website

Join the forum discussion on this post


Copy Protected by Chetan's WP-CopyProtect.