Archiwum tagu: SMWS
SMWS rośnie w siłę. Miesza pięć regionów Szkocji w jednej butelce
5 czerwca 2026. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Na wstępie napiszę kilka słów skąd się wziął pomysł, by napisać na moim blogu o SMWS (Scotch Malt Whisky Society) i ich najnowszej whisky.
PRZEZ CHWILĘ BYŁEM CZĘŚCIĄ TEGO ZAMIESZANIA
Scotch Malt Whisky Society nie jest mi organizacją całkowicie obcą. Przez pewien czas byłem członkiem SMWS.
Mieszkając wiele lat w Edynburgu, SMWS (Scotch Malt Whisky Society) sprawiła mi niejednokrotnie dużo radości, rozwijała moje kontakty w branży oraz pozwalała zdobywać doświadczenie branżowe od podszewki – od produkcji, przez logistykę, aż po sprzedaż. Więcej szczegółów o samej SMWS i linki do wpisów na końcu artykułu.
Miało być kilka słów… ale tak to jest z blogerami.
Wracając do tematu posta:
SMWS rośnie w siłę. Miesza pięć regionów Szkocji w jednej butelce
Scotch Malt Whisky Society ma za sobą całkiem udany początek 2026 roku. Liczba nowych członków wzrosła o ponad 20%, a organizacja liczy już niemal 40 tysięcy osób na całym świecie.
Jak widać, numerki zamiast nazw destylarni nadal działają.

40 TYSIĘCY CZŁONKÓW I WCIĄŻ IM MAŁO
Za wzrost odpowiadają przede wszystkim Stany Zjednoczone oraz Chiny. To dobra wiadomość dla organizacji, która jeszcze niedawno mierzyła się z trudniejszym okresem na rynku whisky.
Ciekawostka: Globalna społeczność Scotch Malt Whisky Society liczy obecnie prawie 40 tysięcy członków. Jeszcze kilka lat temu organizacja była znacznie mniejsza, a dziś działa na wielu rynkach świata.
SMWS od lat działa trochę po swojemu. Zamiast wielkich kampanii reklamowych oferuje limitowane whisky single cask, numerowane destylarnie i opisy degustacyjne, które czasami brzmią tak, jakby autor próbował opisać sen po zjedzeniu zbyt dużej ilości sera.
Warto wiedzieć: Scotch Malt Whisky Society od początku działalności skupia się głównie na whisky single cask. Każda beczka jest butelkowana osobno, dzięki czemu poszczególne wydania potrafią znacząco różnić się od siebie.
PIĘĆ REGIONÓW. JEDNA BUTELKA. ZERO AWANTUR.
Society zaprezentowało nową whisky blended malt o nazwie The Five Regions.
W jednej butelce spotkały się Highlands, Speyside, Islay, Lowlands i Campbeltown.
Brzmi trochę jak początek dowcipu.
Pięć regionów Szkocji spotyka się w jednej butelce.
I nikt nie kończy w komisariacie.
Zamiast tego powstaje 11-letnia whisky dojrzewająca między innymi w beczkach po bourbonie, oloroso oraz Pedro Ximénez.

Pięć regionów szkockiej whisky w jednej butelce brzmi jak eksperyment. W przypadku SMWS właśnie na takich eksperymentach zbudowano całą markę.
Powrót do starego eksperymentu
Co ciekawe, nie jest to całkowicie nowy projekt. The Five Regions stanowi rozwinięcie ubiegłorocznego wydania Wandering Alchemy.
Wskazówka: Jeżeli próbowaliście wcześniej „Wandering Alchemy”, warto porównać oba wydania. To ciekawy sposób, aby sprawdzić, jak dodatkowy rok dojrzewania wpływa na charakter whisky.
Część whisky wykorzystano wcześniej, natomiast pozostała część wróciła do beczek na dodatkowy rok dojrzewania.
Dzięki temu osoby posiadające obie butelki mogą sprawdzić, jak dużą różnicę potrafi zrobić dodatkowy rok spędzony w drewnie.
SMWS nadal robi swoje
Rosnąca liczba członków i kolejne nietypowe wydania pokazują, że Society nadal potrafi przyciągać uwagę fanów whisky.
A Wy? Mieliście kiedyś okazję spróbować whisky z SMWS (Scotch Malt Whisky Society) albo należeć do Society?
Źródła: The Spirits Business oraz The Whiskey Wash.
Nawiązując do wstępu artykułu, w SMWS (Scotch Malt Whisky Society) poznawałem tajniki wiedzy od ówczesnego Dyrektora Produkcji Destylarni Springbank, Franka McHardy:
https://whisky-blog.pl/springbank-w-smws/
Uczestniczyłem w tradycyjnych szkockich wydarzeniach:
https://whisky-blog.pl/robert-burns-night/
Spędzałem miło czas podczas wizyt bardziej oficjalnych:
https://whisky-blog.pl/lutowe-maltowanie-w-smws/
oraz prywatnych, np. „Urodziny” Edinburgh Whisky Blog (Pozdrowienia dla Łukasza i Krisa):
https://whisky-blog.pl/oj-bedzie-bal/
W temacie whisky… po oficjalnej, wyjątkowej i niepowtarzalnej degustacji ich najstarszych, pierwszych rozlewów:
https://whisky-blog.pl/smws-old-and-rare/
trafiłem na kolejne warte spróbowania.
Pozdrowienia dla Craig Johnstone, prowadzącego degustacje (2011).
Docenili ich whisky uczestnicy spotkania zorganizowanego przez Best Of Whisky w Starym Młynie:
https://whisky-blog.pl/spotkanie-smakoszy-whisky/
Longmorn 24 YO, SMWS 7.50 zajęła 3 miejsce wśród szanownego grona. Kilka słów o niej w osobnym poście:
https://whisky-blog.pl/noty-testingowe-wybranych-whisky-ze-spotkania-bow-stary-mlyn/
Oczywiście nie trzeba być członkiem SMWS, by spróbować ich whisky, ale gdyby ktoś chciał, to dawno, dawno temu przystąpienie do nich wyglądało tak:
https://whisky-blog.pl/czlonkostwo-w-stowarzyszeniu-smws/
Jeść czy nie jeść o to jest pytanie
3 października 2021. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
SMWS – Old and Rare
4 sierpnia 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
Wyjątkowa degustacja odbyła się w Sociaty. Jej niezwykłość polegała na udostępnieniu uczestnikom spotkania pierwszych rozlewów dokonanych dla SMWS.
Degustacja zatytułowana była Old and Rare.
Jak wiadomo do wieku whisky nie dodaje się lat, które spędziła ona w butelce. Z drugiej jednak strony wiemy, ze nawet młode wiekowo whisky, butelkowane kilka lat temu były smaczniejsze od ich obecnych odpowiedników.
Nie wiedziałem dokładnie czego się spodziewać. Miałem nadzieje, że ówczesna, nowo otwarta firma miała wystarczające kontakty i wiedzę aby zakupić odpowiednie caski.
Degustacje poprowadził Craig Johnstone. Nie brakło w niej ciekawostek dotyczących destylarni jak również humorystycznych momentów.
(więcej…)
Springbank w SMWS
17 marca 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. 1 komentarz.
Produkcja whisky w Destylarni Springbank już została przeze mnie opisana. Dodam wiec przy okazji wpisu o degustacji w SMWS kilka nie wymienionych szczegółów.


Dyrektor Produkcji Destylarni Springbank, Frank McHardy, podkreśla jak ważna jest dla niego tradycyjna metoda produkcji . Czasami nazywa siebie żartobliwie kustoszem muzeum Springbank. Młynek, który używają do mielenia ziarna ma już 65 lat.
Lutowe maltowanie w SMWS
27 lutego 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
Degustacja “lutowych” whisky odbyła się w jednym z członkowskich pokoi na Queen Street w Edynburgu.

Jak każdy z pokoi mieszczących się tutaj oraz na Giles Street, tak i ten był wygodnie i szykownie urządzony.

Podczas spotkania nastąpiło powitanie nowych członków. Specjalnie dla nich zostały zaprezentowane: torf, jęczmień oraz “new make” z Destylarni Ardbeg (65.5 %)



Dowiedzieli się oni jak powstaje whisky. W jakich rejonach jest ona produkowana i jak powinno się ją degustować.
Słodko pikantna osiemnastka z Lowland
21 lutego 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje, Wyprawy. Brak komentarzy.
Co wspólnego ma pingwin z beczką i butelką whisky ?
Na pozór nic… “skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe !”. Jak śpiewano na zakończenie programu satyrycznego ” Polskie Zoo “.



Będąc w edynburskim Zoo i widząc w nim beczkę, przypomniała mi się etykieta “Black Faced Sheep” zaprojektowana przez Jana Ferguson.
Zanim napiszę o tematowej whisky, chciałbym przypomnieć jaką destylarnią jest Bladnoch.
Destylarnia Bladnoch była zamknięta. Zamknięcie destylarni było prawdopodobnie spowodowane możliwością stworzenia przez nią konkurencji na rynku whisky. Znamy takie przypadki z naszego rodzimego rynku – nie koniecznie spirytusowego. Została ona ponownie otwarta przez pasjonata whisky.
(więcej…)
Członkostwo w Stowarzyszeniu SMWS
1 lutego 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam, że skrót SMWS oznacza “The Scotch Malt Whisky Society”.

Po wykupieniu członkostwa w Stowarzyszeniu otrzymuje się paczkę.
Ja ją odebrałem osobiście z siedziby SMWS więc była ona dodatkowo zapakowana w firmową reklamówkę.

Po rozpakowaniu paczki miło zostałem zaskoczony jej zawartością.
Pudełko oraz jego zawartość wykonana jest z wysokiej jakości materiałów.
Członkowski podręcznik zawiera cenne i przydatne informacje. Można się z niego dowiedzieć, dlaczego whisky ze Stowarzyszenia jest tak unikalna, jak odczytywać i rozpoznawać numerację poszczególnych whisky, jakie są korzyści z bycia członkiem Stowarzyszenia, jakie zasady panują w Stowarzyszeniu, jak kupować whisky, jak wziąć udział w degustacji lub imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie.

Nie wyczerpałem wszystkich tematów poruszanych w podręczniku, dlatego zachęcam nowych członków do jego głębszego przestudiowania.
(więcej…)
Robert Burns Night
28 stycznia 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.
Jedno z bardziej ciekawych wydarzeń w Szkocji to Robert Burns Night.
Podczas tego tradycyjnego wieczoru obowiązkowo powinno się spróbować whisky i haggis.
W tym roku spróbowałem w tą wyjątkową noc whisky z SMWS.

Wspaniały wieczór w dobrym towarzystwie. Przy miłej rozmowie, whisky zawsze dobrze smakuje.

Jock i David podzielili się ze mną doświadczeniem i przeżyciami dotyczącymi życia w Szkocji. Oczywiście teraźniejsza Szkocja różni się i to bardzo od tej jaka była kilkadziesiąt lat temu.
Jock i David brali udział w imprezie zorganizowanej przez SMWS. Muzyka była wspaniała i słychać ją było na wszystkich piętrach. Nawet na najwyższym piętrze, gdzie odbyło się prywatne spotkanie.
Dziękuję David za zrobienie zdjęcia, Jock wyszedł na nim bardziej uśmiechnięty niż ja :) Choć i ja miałem bardzo dobry humor podczas degustacji następujących whisky:
(więcej…)
Noty tastingowe wybranych whisky ze spotkania BOW Stary Młyn
8 czerwca 2010. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
1.Port Ellen 26YO DL Platinium for Potstill Austria – destilled on march ’83, bottled on june ’09, unchillfiltred, no colour added, 203 bottles, vol.56,1 %
Zapach: zimny popiół, marcepan, kurz, słodycze, lekki dym, przedpokój sąsiadów (osobiste wspomnienie :))
Smak: słodki, deserowy, dymny, delikatna cytryna
Finisz: słodki, długo wyczuwalny delikatny dym
Bardzo ładnie zestawiona whisky, świetnie zrównoważone smaki słodkie z goryczą dymu. Wzajemnie się przenikające, okrągły pełny bukiecik smaków jakże różnych, a tak wspaniale się uzupełniających.
2.Longmorn 24YO, SMWS 7.50 refill hoghshed ex bourbon, 219 bottles, vol. 58,8%
Zapach: słodki, rodzynki, wanilia, budyń waniliowo-śmietankowy,
Smak: lekko wyczuwalna mięta, ciastka maślane
Finisz: słodki, nie bardzo długi
Whisky, która dla wielu okazała się “czarnym koniem” spotkania. Przed degustacją zebrani pokusili się o zgadywankę co jest w butelce, ponieważ bottling pochodził od The Schotch Malt Whisky Society, którzy to nie informują o zawartości butelki wprost, nadając stosowny dla destylarni i bottlingu kod liczbowy.
Longmorn zaskoczył zrównoważoną, delikatną słodkością, która świetnie komponowała się z mgiełką torfu. Mimo, że tak dużo tu o słodyczach, nie wpływa to niekorzystnie na ocenę tej whisky. Jeśli masz ochotę akurat na słodkawą whisky – polecam ją.
3. Bowmore 18 YO, AD Rattray for Whisky Castle No. 5, destilled on 1991, bottled on 2009, Dark sherry butt #2058, 200 bottles, vol. 55.8%,
Zapach: syrop, medykamenty, wędzony ser
Smak: zioła, Jägermeister
Finisz: świeże drewno
Nietypowa i nieprzeciętna whisky przede wszystkim ze względu na smak. Nos typowy dla Islay i nie ukrywam, że dla mnie bardzo przyjemny. Zupełne zaskoczenie w smaku – ziołowy charakter wziął się nie wiadomo skąd. Nie lubię smaku ziół w alkoholach, ale ich obecność w tym Bowmore była frapująca. Jest to whisky, którą się długo pamięta, unikalna.
4. Knokando 26YO,DT, destilled on july 1980, bottled on march 2007, oak cas #1912, bottle #128 of 268, vol. 46%
Zapach: dojrzała, słodka gruszka,
Smak: łagodny, słodkawy
Finisz: gorzka czekolada
Kolejna whisky, która została w pamięci – tym razem ze względu na aromat gruszki, szczególnie po otwarciu butelki. Po dostaniu się powietrza do kieliszka po kilkunastu minutach, gruszka znika. Cudowny zapach, który niestety nie idzie w parze ze smakiem. W smaku, gruszki oczywiście ani śladu, ale w finiszu pozostający ciekawy posmak gorzkiej czekolady. Podsumowując: w smaku whisky przeciętna, która dostała ocenę 4,5/10, ale będę ją pamiętał dzięki przepięknemu aromatowi.
5. Lagavulin 18 YO, Coppers Choice “Laggan Mill”, destilled on 1991, bottled on 2009, bourbon cask, vol. 59,5%
Zapach: lekki dym, typowy ale delikatny aromat charakterystyczne dla Islay
Smak: mocny dym, lekko słony
Finisz: nie zanotowano
Whisky typowa dla regionu pochodzenia. Mimo że jej wiek nie jest imponujący, ma w sobie wszystko co jest dobre z Islay. Rozlewana prze Coppers Choice, występuje pod nazwą Laggan Mill
6. Glendronach 34 YO, Dun Bheagan, destilled in june 1975, bottled in 2009, unchillfiltred, no colour added, hogshead #1704, 222 bottles, vol. 47,8%
Zapach: słodki, karmel, drewno, wiśnia
Smak: rury żeliwne, słodkie cukierki, lekki posmak ananasa
Finisz: nie bardzo długi, lekki posmak czerwonej oranżady
Whisky z serii Vintage bottling od bottlera Dun Bheagan, nietypowa, delikatna, jednak przy pierwszym testingu lekkie rozczarowanie jak na wiek 34 lat. Poczekam do kolejnej próby, kiedy będę ją próbował jako pierwszą. Ciekawe jak podziała na nią otwarcie i kolejny test po kilku(nastu) tygodniach?









. . . . LochFyneWhiskies
AbbeyWhisky
ArdbegProject
BestOfWhisky
GuidScotchDrink
MasterOfMalt
ScotchOdysseyBlog
TheWhiskyReview
WhiskyReviews