Springbank w SMWS
17 marca 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. 1 komentarz.
Produkcja whisky w Destylarni Springbank już została przeze mnie opisana. Dodam wiec przy okazji wpisu o degustacji w SMWS kilka nie wymienionych szczegółów.


Dyrektor Produkcji Destylarni Springbank, Frank McHardy, podkreśla jak ważna jest dla niego tradycyjna metoda produkcji . Czasami nazywa siebie żartobliwie kustoszem muzeum Springbank. Młynek, który używają do mielenia ziarna ma już 65 lat.
Wyprawa na Highland: Destylarnia Deanston
8 marca 2011. Kategoria: Sklepy, Wyprawy. Brak komentarzy.
Po drodze z Glen Coe do Edynburga odwiedziliśmy jeszcze jedno ciekawe miejsce.

Drogą A84 dotarliśmy do Doune, miasteczka na uboczu którego znajduje się mała wioska Deanston. Destylarnia Deanston należy do regionu Highland.
W jej okolicy znajduje się zamek w Stirling, the Wallace Monument oraz Bannockburn, gdzie rozegrała się jedna z bardziej spektakularnych bitew o niepodległość Szkocji (film Braveheart).
(więcej…)
Wyprawa na Islay: Destylarnia Bowmore
1 marca 2011. Kategoria: Wyprawy. Brak komentarzy.
Po wizycie w Destylarni Ardbeg pożegnaliśmy się przed domem Kevina z dziewczynami z Visitors Center.

Po miłym powitaniu przez gospodarza domu i pozostawieniu naszych bagaży, postanowiliśmy udać się do Destylarni Bowmore.
Ruszyliśmy z Port Ellen do Bowmore znaną nam już drogą A846.

W Destylarni Bowmore znajduje się jeden z piękniejszych The Stillhouse jakie widziałem na Islay.
Lutowe maltowanie w SMWS
27 lutego 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
Degustacja “lutowych” whisky odbyła się w jednym z członkowskich pokoi na Queen Street w Edynburgu.

Jak każdy z pokoi mieszczących się tutaj oraz na Giles Street, tak i ten był wygodnie i szykownie urządzony.

Podczas spotkania nastąpiło powitanie nowych członków. Specjalnie dla nich zostały zaprezentowane: torf, jęczmień oraz “new make” z Destylarni Ardbeg (65.5 %)



Dowiedzieli się oni jak powstaje whisky. W jakich rejonach jest ona produkowana i jak powinno się ją degustować.
Whisky 9 letnia vs 34 letnia
26 lutego 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
Czy whisky 9 letnia może może zostać oceniona tak wysoko jak 34 letnia ? Okazuje się, że tak.
Niecodzienną degustację, pełną niespodzianek, zaserwował nam nie zawodny Jolly Toper.
Wieczór był bardzo wyjątkowy. Na stole pojawiły się whisky tylko i wyłącznie z WM. Cadenhead.

Pulteney 20 yo, 56.9 %, Destylowana w 1990, Butelkowana w październiku 2010, Jedna z 230 butelek, Cask Strength, Authentic Collection, Cadenhead
Oceny uczestników degustacji: 1122244444555567778: 49%,
Komentarze: “Ziołowa”, “Nieznacznie zbyt pikantna”, “Tropikalne owoce – zupełnie jak Glenmorangie”, “Lepiej pachnie niż smakuje”, “Lepszy smak po dodaniu wody”, “Bardzo przyjemna, wrzosowa, słodka i mocna, pikantna”

Banff 34 yo, 53.8 %, Cadenhead
Oceny: 133344566667777888: 61%,
Komentarze: “Bardzo seksi”, “Przyjemny delikatny dram”, “Nie dla mnie”, “Pachnie wspaniale”

Glen Keith – Glenlivet 13 yo, 54.2 %, Destylowana w 1996, Butelkowana w lutym 2010, Jedna z 303 butelek, Cask Strength, Authentic Collection, Cadenhead
Oceny: 01111122223334455: 25%,
Komentarze: “Przyjemna, rześka, zapraszająca ale w zapachu !”, “Miły spirytus”
(więcej…)
Słodko pikantna osiemnastka z Lowland
21 lutego 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje, Wyprawy. Brak komentarzy.
Co wspólnego ma pingwin z beczką i butelką whisky ?
Na pozór nic… “skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe !”. Jak śpiewano na zakończenie programu satyrycznego ” Polskie Zoo “.



Będąc w edynburskim Zoo i widząc w nim beczkę, przypomniała mi się etykieta “Black Faced Sheep” zaprojektowana przez Jana Ferguson.
Zanim napiszę o tematowej whisky, chciałbym przypomnieć jaką destylarnią jest Bladnoch.
Destylarnia Bladnoch była zamknięta. Zamknięcie destylarni było prawdopodobnie spowodowane możliwością stworzenia przez nią konkurencji na rynku whisky. Znamy takie przypadki z naszego rodzimego rynku – nie koniecznie spirytusowego. Została ona ponownie otwarta przez pasjonata whisky.
(więcej…)
Członkostwo w Stowarzyszeniu SMWS
1 lutego 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam, że skrót SMWS oznacza “The Scotch Malt Whisky Society”.

Po wykupieniu członkostwa w Stowarzyszeniu otrzymuje się paczkę.
Ja ją odebrałem osobiście z siedziby SMWS więc była ona dodatkowo zapakowana w firmową reklamówkę.

Po rozpakowaniu paczki miło zostałem zaskoczony jej zawartością.
Pudełko oraz jego zawartość wykonana jest z wysokiej jakości materiałów.
Członkowski podręcznik zawiera cenne i przydatne informacje. Można się z niego dowiedzieć, dlaczego whisky ze Stowarzyszenia jest tak unikalna, jak odczytywać i rozpoznawać numerację poszczególnych whisky, jakie są korzyści z bycia członkiem Stowarzyszenia, jakie zasady panują w Stowarzyszeniu, jak kupować whisky, jak wziąć udział w degustacji lub imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie.

Nie wyczerpałem wszystkich tematów poruszanych w podręczniku, dlatego zachęcam nowych członków do jego głębszego przestudiowania.
(więcej…)
Robert Burns Night
28 stycznia 2011. Kategoria: Artykuły, Degustacje. Brak komentarzy.
Jedno z bardziej ciekawych wydarzeń w Szkocji to Robert Burns Night.
Podczas tego tradycyjnego wieczoru obowiązkowo powinno się spróbować whisky i haggis.
W tym roku spróbowałem w tą wyjątkową noc whisky z SMWS.

Wspaniały wieczór w dobrym towarzystwie. Przy miłej rozmowie, whisky zawsze dobrze smakuje.

Jock i David podzielili się ze mną doświadczeniem i przeżyciami dotyczącymi życia w Szkocji. Oczywiście teraźniejsza Szkocja różni się i to bardzo od tej jaka była kilkadziesiąt lat temu.
Jock i David brali udział w imprezie zorganizowanej przez SMWS. Muzyka była wspaniała i słychać ją było na wszystkich piętrach. Nawet na najwyższym piętrze, gdzie odbyło się prywatne spotkanie.
Dziękuję David za zrobienie zdjęcia, Jock wyszedł na nim bardziej uśmiechnięty niż ja :) Choć i ja miałem bardzo dobry humor podczas degustacji następujących whisky:
(więcej…)
Jeden dzień z życia w Edynburgu
24 stycznia 2011. Kategoria: Degustacje, Sklepy. Brak komentarzy.
Spacerując uroczymi uliczkami odwiedziłem znane i lubiane sklepy. Dzień był mroźny. Zanosiło się na drugą falę opadów śniegu.

Nie zawsze udaje się uchwycić piękne uliczki Edynburga oświetlone słonecznymi promieniami słońca zwłaszcza w zimowy dzień.

Tak wyglądają moje ulubione uliczki w styczniu. Można na nich zobaczyć zaprzyjaźnione sklepy.

Po ciężkim, chłodnym dniu przyjemnie było się spotkać z przyjaciółmi i spróbować nowych, nieznanych mi dram’ów.
Oto niektóre z nich:
(więcej…)
“Oj, będzie bal”
20 stycznia 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
“Oj, będzie bal”. A raczej już był i to całkiem nie zły.
We wtorek w zeszłym tygodniu, dokładnie 12 stycznia, Edinburgh Whisky Blog obchodził drugie urodziny.

Kilkadziesiąt osób przybyło do The Vaults, Leith. Na imprezie oprócz whisky można było spróbować czekoladki, które były serwowane przez Kristina and Kirsten z Coco Chocolate.

Oczywiście gospodarze spotkania odpowiednio dobrali słodycze do whisky na zasadzie podobieństwa.
Podczas oficjalnego spotkania (kolejne było w mniejszym gronie) Łukasz i Chris ubrani byli w szkockie spódniczki – 21st Century Kilts.
Na początku tej wyjątkowej imprezy można było swobodnie porozmawiać z jej uczestnikami. Ponownie się spotkać z osobami znanymi z innych whiskowych event’ów oraz poznać bliżej ludzi, których się znało z prowadzonej korespondencji.
Przez całe urodziny panowała luźna i wesoła atmosfera.
Nie zabrakło nastrojowej muzyki. Kapela Death Trap City’s (Craig, Michael i Richie) dała przysłowiowego czadu.


Podczas zabawy można było skosztować whisky serwowanej przez The Scotch Malt Whisky Society
(więcej…)
Blog Roku 2010
17 stycznia 2011. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Ten blog brał udział w konkursie Blog Roku 2010 w kategorii Moje zainteresowania i pasje (blogi tematyczne).
Z pośród 786 blogów w tej kategorii zajął on 55 pozycje.
W konkursie wzięło udział dużo blogów, prawie 5000.
Dziękuję za oddane głosy na whisky-blog.pl
Świąteczna degustacja
12 stycznia 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
Przekręcając wskazówki zegara wstecz miło jest powspominać świąteczną degustację, którą przygotował Jolly Toper.

Jak co roku spotkali się na niej znajomi i przyjaciele w gronie, których wesoło można spędzić czas.
Tradycyjnie na stole gościły słodkie whisky, wypieki świąteczne i czekolada.
Po spotkaniu odbyło się losowanie sampli.
Dalmore 17yo, 59.1 %, Destylowana w 1992, Butelkowana w marcu 2009, Autentic Collection, Cadenheads
Dodatkową ciekawostką dotyczącą tej whisky jest to, że dojrzewała ona w beczce po białym winie Sauterne.

.
Niestety Cadenhead nie podał, kiedy zakończyło się dojrzewanie whisky ani ile trwało jej dojrzewanie w “specjalnych” beczkach.
Oceny uczestników degustacji – mogące pomóc podjąć decyzje o ewentualnym zakupie tej whisky 344455566677777778888 zdecydowane 67%
“Ona wygrywa”, “bananowa marmolada”, “prezent dla taty”, “cudowna”.
Wspaniała inauguracja ostatniej degustacji zorganizowanej przez Jolly Toper’a w zeszłym roku.
(więcej…)
Przed świąteczna degustacja the Glenkeir Club
5 stycznia 2011. Kategoria: Degustacje. Brak komentarzy.
Ostatnia w zeszłym roku degustacja zorganizowana dla klubowiczów the Glenkeir Club odbyła się 17-go grudnia, tradycyjnie w The Whisky Shop na Victoria Street w Edynburgu.

Tym razem degustację poprowadził Jan Beckers z Douglas Laing and Co, który zaprezentował ostatnio rozlane whisky tego znanego na całym świecie dystrybutora.

Pierwszą próbowaną whisky była:
The Clan Denny 20 yo, 59,3 %, Single Grain, Natural Strength, Cask Ref: HH 5794 – Bourbon Barrel, Girvan Distillery, The Hunter Hamilton Company
Jan swoją karierę w przemyśle szkockiej whisky rozpoczynał przygotowując degustacje dla turystów odwiedzających destylarnie Glenfiddich.
Następnie w tej samej destylarni zarządzał osobami pracującymi tak jak on wcześniej. Od prawie trzech lat pracuje w Douglas Laing & CO.
Na spotkaniu było kilka nowych osób, dlatego na wstępie Jan podpowiedział jak i czy w ogóle dodawać wodę do whisky. Dodanie wody do whisky porównał do solenia potraw.
Przed dodaniem soli do jedzenia, zawsze je próbujemy i tak samo powinno być w przypadku whisky, nie powinniśmy się sugerować wysoką zawartością alkoholu.
(więcej…)
The Bootleg Beatles w Edynburgu
18 grudnia 2010. Kategoria: Artykuły. Brak komentarzy.
Przed koncertem The Bootleg Beatles, wesoła ekipa spotkała się we wspomnianym już w innym poście barze Albanach.

Tradycyjnie na wstępie zamówiłem szklaneczkę podwójnej whisky. Tym razem była to znana już z opolskich degustacji Ardbeg Uigeadail.
Nie wszystkim współtowarzyszom tak torfowa whisky przypadła do gustu, ale byli nią zaciekawieni. Połączenie młodego bourbona ze starą sherry nie jest czymś na co dzień spotykanym.
Lagavulin 16 letni zakończył moją małą degustację.
W rozbawionym towarzystwie czas mijał szybko. Po kilku dramach, piwach na co kto miał ochotę złapaliśmy taksówki i udaliśmy się do sali koncertowej.
Przed świąteczne miniaturki i sample
16 grudnia 2010. Kategoria: Degustacje, Sklepy. Brak komentarzy.
Z dnia na dzień robi się coraz bardziej świątecznie. Na ulicach Edynburga można usłyszeć znane świąteczne melodie śpiewane nie zawsze w typowy sposób.
Dawno nie próbowałem podstawowych i młodszych whisky, dlatego postanowiłem sprawdzić czy coś się zmieniło w ich jakości.

Balblair 2000, 43 %, Destylowana w 2000, Butelkowana w 2010, 1st release.

Spędziła ze mną kilka godzin na dworze. Po powrocie i nalaniu jej do kieliszka wyczuwalny zapach gruszek, świeżych jabłek, w smaku nie brakuje wanilii ani miodowych akcentów. Nie wiem, czy to z powodu jej schłodzenia, ale smakuje lepiej niż za pierwszym razem kiedy ją próbowałem tzn. na drugi dzień po Festiwalu Whisky w Glasgow. Finisz rozgrzewający, tego mi było dzisiaj potrzeba. Zima dała mi się dotkliwie odczuć.
Old Pulteney 17 yo, 46 %, ABV, jak na whisky z Highland przystało, jej również nie zaszkodziła niższa temperatura, zaskakujący zapach, przywodzi na myśl zapach kokosowego likieru… delikatna nuta pomarańczy. W smaku podobnie. Ta whisky może smakować kobietom, co jest rzadkością, zwłaszcza tym kobietom, które lubią Malibu. Końcówka staje się bardziej wytrawna, odczuć można wpływ dębowej beczki.
anCnoc 16 yo, 46 %, ABV, Od razu w zapachu wyczuć Speyside… Jeszcze delikatnie schłodzona. Zapach bardzo miły na dzisiejszy zimowy wieczór. Owoce cytrusowe, delikatna wanilia, zielona łąka pełna kolorowych kwiatów. Smak słodki i za razem pikantny. Jedno z drugim się nie kłóci, współgra ze sobą. Słodycz jest z rodzaju cukierków toffi. Dla osoby takiej jak ja, która mało używa przypraw pod koniec drama przeważa pikantność, która nie przekreśla tej whisky tak samo jak było w przypadku trzy letniej Kilchoman. Wszystko zależy od indywidualnych upodobań.
Podczas dzisiejszego wieczoru, anCnok pozytywnie mnie zaskoczyła.
Hankey Bannister 12 yo, nazwa nic mi nie mówiąca, zostawiłem tą whisky jako ostatnią do degustacji, którą zaserwował mi świątecznie Łukasz pracujący obecnie w Alembic Communications Ltd.
W zapachu… whisky z beczki po sherry ? zapalam światło w pokoju – nie dostatecznie ciemny kolor jak na taką whisky… ale ten zapach na pewno nie pochodzi z dębowej beczki… Smak, akurat na czasie – przyjemna świąteczna whisky – włączam, po raz drugi w czasie degustacji tej whisky, światło… i oczom nie wierzę… czytam dane z etykiety: whisky mieszana – co za zaskoczenie… może ona z powodzeniem stawać w szranki z podstawkami co niektórych single maltów.


Na zakończenie przedświątecznej degustacji pozostały dwie miniaturki z bardzo znanego sklepu w Edynburgu, w którym można nie tylko kupić miniaturki whisky ze Szkocji, ale również inne miniaturki alkoholi z całego świata.
Sklep jak najbardziej na czasie dla szukających świątecznego prezentu, jak również dla koneserów i kolekcjonerów miniaturek.
Pierwszą próbowaną whisky była Hart Brothers, wybór kolejności był bardzo prosty, następna whisky należy do jednych z moich ulubionych.

Hart Brothers 33 yo, 46,8 %, Destylowana w październiku 1969, butelkowana w styczniu 2003, cask strength, Glenrothes Distillery.
Zapach zaskakujący… jak dobry olej… słodkawy… wanilia…
Smak czekoladowy, wyczuwalny dym… wspaniała,
Finisz… ciągnie się w nieskończoność…
Całej, drogiej butelki, nawet gdyby była dostępna, bym nie kupił, ale miniaturkę jak najbardziej. Warto spróbować tak starą whisky z tej destylarni. Mały ps. woda jej nie zaszkodziła, wręcz przeciwnie.

I na zakończenie wieczoru HP czyli:
Highland Park 30 yo, 48.1 %,
Jeżeli chodzi o daty destylacji i butelkowania mogę tylko podejrzewać, że jak w przypadku wcześniejszej whisky nie jest to ostatnie wydanie…
Oczywiście była to najlepsza whisky jaką dziś wieczór próbowałem, ale tak jak już wcześniej wspomniałem wszystko zleży od indywidualnych upodobań.
Czasami dobrze jest przypomnieć sobie zapach, smak podstawowych produktów destylarni.
Są one bardziej intensywne i może mniej wyszukane niż smak i zapach kilkudziesięcioletniej whisky, ale pozwalają przypomnieć sobie z czego dana destylarnia słynie. Co jest dla niej typowe i wyjątkowe.
Postaram się opisać kilka innych whisky bardziej dostępnych i przeznaczonych dla pasjonatów, którzy lubią nie tylko degustować stare dobre whisky, ale również wracać wspomnieniami do miejsc gdzie jest ona wytwarzana przy kieliszku podstawowej wersji.
Co nie oznacza, że będę stronił od whisky kilkudziesięcioletniej. Przyjemnie było zakończyć ten wieczór przy Highland Park z Orkney…





. . . . LochFyneWhiskies
AbbeyWhisky
ArdbegProject
BestOfWhisky
GuidScotchDrink
MasterOfMalt
ScotchOdysseyBlog
TheWhiskyReview
WhiskyReviews